W ukraińskiej armii roboty lądowe odgrywają kluczową rolę w operacjach logistycznych na linii frontu. Maszyny te transportują materiały, ewakuują rannych i przeprowadzają misje bojowe. Zgodnie z relacjami żołnierzy, linia frontu przypomina sceny z filmu 'Terminator’. Porucznik Wiktor Pawłow wskazuje, że robotyzacja armii to przyszłość konfliktów zbrojnych.
Bezzałogowe roboty, operujące podobnie jak drony, przybierają różne formy i pełnią zróżnicowane funkcje. Niektóre wyposażone są w gąsienice, inne w koła, a większość dostarcza zaopatrzenie lub rozmieszcza miny. W obecnych warunkach wojennych, zdominowanych przez zaawansowaną technologię, przemieszczanie żołnierzy stało się niebezpieczne i nieefektywne. Roboty zajmują już 90% logistyki ukraińskiej armii, a ich rola wciąż rośnie.
'Siedem tysiący operacji z wykorzystaniem bezzałogowych pojazdów piechoty przeprowadzono tylko w styczniu’ – podkreślają ukraińskie źródła wojskowe. Maszyny te mogą być wyposażone w zdalnie sterowane karabiny i granatniki, a także są zdolne do rozmieszczania min. Lądowe roboty pełnią także funkcje kurierów, dostarczając amunicję i materiały medyczne. Jeden z mniejszych robotów, trudny do wykrycia, potrafi ewakuować nawet trzech rannych z frontu.
Operator dronów z 25. brygady powietrznodesantowej, znany jako „Bambi”, mówi, że robotyka zmienia oblicze wojny. 'To nie są „Gwiezdne wojny”, ale prawdziwe wyzwania współczesnej bitwy’ – zauważa, dodając, że roboty działają bez zmęczenia i bólu, stanowiąc nowy rodzaj wsparcia na froncie.
Minister obrony Ukrainy, Mychajło Fedorow, przyznaje, że jeszcze pół roku temu technologia ta była nowością. Dziś roboty regularnie penetrują strefy wysokiego ryzyka, gdzie ludzie nie mogliby działać bezpiecznie. Podobne maszyny rozwija także Rosja. Pojazd elektryczny „Kurier” zdolny jest do transportu 250 kg ładunku oraz prowadzenia walki elektronicznej.
Andrij Biłecki, dowódca Trzeciego Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy, zauważa, że stoimy u progu kolejnej rewolucji w wojnie, po tej, która nastąpiła wraz z powszechnym użyciem dronów. 'Naziemne systemy robotyki radykalnie zmienią pole bitwy, zastępując znaczną część żołnierzy zarówno pod względem logistycznym, jak i bojowym’ – podsumowuje.







