Włoski futbol przechodzi trudny okres. Po raz trzeci z rzędu reprezentacja Włoch nie zakwalifikowała się na Mistrzostwa Świata, co wywołało falę krytyki i żądania zmian na szczytach władzy. W piątek ze stanowiskiem selekcjonera pożegnał się Gennaro Gattuso, a po przegranej w barażach z Bośnią i Hercegowiną z funkcji dyrektora reprezentacji zrezygnował Gianluigi Buffon.
Gattuso, ogłaszając swoją decyzję, przyznał, że nie zdołał zrealizować celów postawionych przed drużyną narodową. Tymczasem Buffon, legenda włoskiego futbolu, stwierdził, że czuje się teraz wolny, aby podejmować odpowiedzialne decyzje, zwłaszcza że prezes włoskiej federacji również zamierza odejść. Planowane są wybory nowego szefa federacji na czerwiec.
Obecnie włoska drużyna narodowa jest w stanie przejściowym. Tymczasowo na czerwcowe mecze towarzyskie ma ją poprowadzić Silvio Baldini, selekcjoner reprezentacji U-21. W kręgu potencjalnych kandydatów na nowego trenera są Antonio Conte, Massimiliano Allegri i Roberto Mancini, a federacja intensywnie poszukuje długoterminowego rozwiązania.
Sytuację we włoskim futbolu komplikują również kwestie organizacyjne. Szef UEFA Aleksander Ceferin ostrzegł, że jeśli Włosi nie poprawią jakości swojej infrastruktury stadionowej, mogą stracić prawo do organizacji Euro 2032, które mają współdzielić z Turcją.
Paradoksalnie, obecny kryzys może przyczynić się do niezbędnych zmian we włoskim futbolu, co może przynieść pozytywne efekty w przyszłości. Porażki reprezentacji mogą być impulsem do wprowadzenia gruntownych reform, które pomogą odbudować pozycję Italii na arenie międzynarodowej.







