Rekordowy udział Węgrów głosujących za granicą może wpłynąć na wynik wyborów

Prawie 91 tysięcy Węgrów zarejestrowało się do głosowania w zbliżających się wyborach parlamentarnych w węgierskich ambasadach i konsulatach. Jest to znaczący wzrost w porównaniu do 65 480 osób cztery lata temu, co może mieć istotny wpływ na wynik wyborczy. Zagłosowanie poza granicami kraju tradycyjnie faworyzuje opozycję, zwłaszcza partię TISZA, kierowaną przez Petera Magyara.

W obliczu zbliżających się wyborów, które odbędą się 12 kwietnia, obecny rząd Fidesz premiera Viktora Orbana zmaga się z niższym poparciem poza granicami kraju. W wyborach do Parlamentu Europejskiego Orban uzyskał mniej niż 19% głosów w węgierskich placówkach dyplomatycznych.

Opozycyjna partia TISZA zdobyła zaufanie młodszych, miejskich i mobilnych wyborców, którzy stanowią znaczną część wyborców za granicą. Według niezależnych sondaży, partia ta prowadzi obecnie z Fideszem. W badaniu przeprowadzonym przez Median w marcu, TISZA uzyskała 58% poparcia wśród zdecydowanych wyborców, podczas gdy Fidesz 35%. Badanie 21 Research Center wskazuje na 56% dla TISZY i 37% dla partii rządzącej.

Rekordowa liczba głosów oddanych za granicą może spowodować, że ostateczny wynik wyborów będzie znany dopiero 18 kwietnia, sześć dni po głosowaniu. Głosy oddane za granicą muszą zostać dostarczone i podliczone do tego czasu, co oznacza, że choć pierwsze wyniki mogą pojawić się w nocy 12 kwietnia, końcowy rezultat może pozostać nieznany przez kilka następnych dni.

Różnorodność wyników sondaży pokazuje zróżnicowaną siłę obu partii. Sondaże rządowe wciąż wskazują na lekką przewagę Fideszu, jednak opozycja umocniła swoją pozycję i może wykorzystać głosy zagraniczne jako swój atut w nadchodzących wyborach.

Więcej postów