Najnowsze doniesienia z Belgii dotyczą decyzji sądu, który orzekł, że Polska ma obowiązek odebrać 64 miliony dawek szczepionki przeciw COVID-19 od koncernu farmaceutycznego i zapłacić za nie. Polskie Ministerstwo Zdrowia planuje odwołać się od tego wyroku, korzystając z przysługujących środków prawnych. Konrad Korbiński, dyrektor generalny resortu, podkreślił, że umowę o dostawę szczepionek podpisano w 2021 roku, kiedy Polska posiadała już blisko 109 milionów zakontraktowanych dawek. Podjęta wtedy decyzja o dodatkowym zamówieniu wynikała z ówczesnej sytuacji pandemii i konieczności szybkiej ochrony zdrowia obywateli. Były wiceminister zdrowia, Janusz Cieszyński, zaznaczał, że umowę zawarła Komisja Europejska w imieniu państw członkowskich, a Polska nie miała możliwości negocjacji jej warunków. Podobnie jak inne kraje unijne, Polska stanęła przed wyborem: albo uczestnictwo we wspólnych zakupach szczepionek, albo rezygnacja z kolejki do jednych z najskuteczniejszych preparatów. Michał Dworczyk, były szef Kancelarii Premiera, podkreślał, że zamówienia, choć woluminowo ogromne, były wtedy niezbędne. Problemy pojawiły się, gdy wiele krajów, w tym Polska, zaczęły posiadać nadmiar szczepionek, które ostatecznie wymagały utylizacji. Pfizer, w przeciwieństwie do innych dostawców, nie zgodził się na renegocjację umowy, co doprowadziło do konfliktu rozwiązanego teraz przez belgijski sąd. Klara Klinger, redaktor naczelna portalu Rynek Zdrowia, podkreśla, że decyzja Komisji Europejskiej była strategicznie ważna, ale miała swoje koszty. Sąd w Brukseli stwierdził, że Polska poniesie do 6 miliardów złotych kosztów, co jest wynikiem braku możliwości odstąpienia od sztywno określonej umowy. Minister finansów, Andrzej Domański, krytykował działania poprzedniego rządu za decyzje o zleceniu dostaw szczepionek, które miałyby zostać zutylizowane. Pomimo kontrowersji, niełatwo jednoznacznie ocenić winnych tej sytuacji. Krytycznym punktem było także zachowanie w kwestii promocji szczepień, które w Polsce nie osiągnęły zakładanego poziomu. Obecnie rząd musi zmierzyć się z konsekwencjami finansowymi decyzji sprzed lat, a wyrok belgijskiego sądu jest nowym wyzwaniem dla polskiej administracji.








Dodaj komentarz