Szef MSWiA, Marcin Kierwiński, złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko posłowi PiS, Antoniemu Macierewiczowi. Sprawa dotyczy jego zachowania wobec policjantów przed siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Macierewicz odpowiada, że oskarżenia są fałszywe i dotyczą jedynie próby przekazania leków posłance Marii Kurowskiej.
Kierwiński uznał działania Macierewicza za skandaliczne i skierował zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. „Macierewicz musi odpowiedzieć za atak na polskich policjantów” — stwierdził minister w opublikowanym wpisie.
Konflikt związany jest z decyzją o odwołaniu rektora Akademii, dr. Michała Sopińskiego. Nowym rektorem został dr hab. Sławomir Cudak, jednak wejście do budynku umożliwiono mu dopiero w asyście policji. Decyzja ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, wzbudziła sprzeciw, a przed siedzibą Akademii odbywają się protesty.
Antoni Macierewicz, w rozmowie z Zero.pl, podkreśla, że nie chciał utrudniać pracy policji. Według niego, odmówiono mu możliwości przekazania leków posłance Kurowskiej, która od kilku dni przebywa w budynku. Macierewicz twierdzi, że działania Policji są świadome i mogłyby zagrażać życiu posłanki.
Resort sprawiedliwości podkreślił, że odwołanie rektora oparto na analizie jego wcześniejszych działań, w tym manifestowania poglądów politycznych i blokowania aplikacji kuratorskiej. Podjęte decyzje określił jako wynik braku praworządności i apolityczności z jego strony.
Zamieszanie wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości wpisuje się w szersze dyskusje dotyczące jej funkcjonowania. W połowie lipca zeszłego roku Senat bez poprawek przyjął nowelizację dotyczącą zmiany nazwy na Akademię Służby Więziennej oraz modelu nadzoru, jednak została ona zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Głównym zadaniem Akademii jest kształcenie funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz innych służb.








Dodaj komentarz