Minister obrony USA Pete Hegseth zyskuje coraz większą kontrolę nad Pentagonem, co budzi zarówno pochwały, jak i obawy. Relacje Hegsetha z prezydentem Donaldem Trumpem oraz jego skuteczna realizacja polityki „Ameryka przede wszystkim” przyniosły mu znaczące umocnienie pozycji w resorcie — donosi „Washington Post”. Krytycy jednak ostrzegają przed długofalowymi skutkami takiej koncentracji władzy, mogącej zagrozić apolityczności sił zbrojnych.
Kulminacją nasilającej się walki o wpływy była natychmiastowa dymisja sekretarza marynarki Johna Phelana. Phelan wyraził otwartą krytykę wobec Hegsetha i jego zastępcy za przejmowanie decyzji w kluczowych programach okrętowych, co spotkało się z szybką reakcją kierownictwa. Takie działania wskazują na postępującą centralizację władzy nad armią w rękach cywilnych władz, co jest przedmiotem debaty publicznej.
Nie tylko Phelan został zwolniony. Wcześniej, ze stanowiskiem pożegnał się również generał David Allvin, szef sztabu sił powietrznych, co według wielu było częścią szerszej strategii usuwania przeciwników nowej linii zarządzania. Zmiany obejmują ogromne wpływy Hegsetha w sprawach awansów i polityki komunikacyjnej dowódców, co ogranicza autonomię rodzajów sił zbrojnych.
Krytycy obawiają się, że całkowite przekazanie władzy politycznym nominatom może zaszkodzić spójności i gotowości bojowej wojska. Pomimo wcześniejszych kontrowersji, takich jak skandal Signalgate, który wiązał się z ujawnieniem wrażliwych informacji, pozycja Hegsetha nadal się umacnia dzięki wsparciu Białego Domu, który wskazuje na jego sukcesy militarne i reformy.
Pentagon, kierowany przez Hegsetha, skupia się na eliminowaniu elementów polityki różnorodności, równości i inkluzywności, co uznawane jest za szkodliwe dla wojska. Krytycy jednak podkreślają, że taki styl zarządzania prowadzi do konfliktów personalnych i kontrowersji kadrowych. Niepewność wśród wojskowych rośnie i niektórzy oficerowie rozważają przedwczesne odejście ze służby.
Chociaż obecna pozycja Hegsetha wydaje się bezpieczna, przyszłe zmiany układów sił w administracji mogą wpłynąć na jego dalszą karierę. Wynik listopadowych wyborów do Kongresu oraz przebieg operacji wojskowych będą kluczowe dla jego dalszego losu — wskazuje „WP”.








Dodaj komentarz