Polskie władze brały udział w niecodziennej operacji, mającej na celu pomoc zakładnikom izraelskim uprowadzonym przez Hamas w 2023 roku. Dziennikarz TVN Jacek Tacik ujawnił szczegóły w swojej książce „Koniec świata na południe od Tel Awiwu”, gdzie opisuje kulisy dyplomatycznej akcji. Dla uratowania zakładników, polskie władze zaangażowały się w wydrukowanie paszportów potwierdzających ich polskie obywatelstwo.
Ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jacek Siewiera, odbył podróż do Kataru i uczestniczył w spotkaniu z liderami Hamasu, próbując negocjować uwolnienie Polaków. Jak podkreśla Tacik, cała operacja przypominała działania grupy Aleksandra Ładosia z czasów II wojny światowej, kiedy to polscy dyplomaci ratowali Żydów.
Polegało to na przekonaniu Palestyńczyków, że niektórzy z zakładników są obywatelami Polski. — Było to skomplikowane zadanie, wymagające wielu dokumentów i przekonania odpowiednich instytucji — mówił Tacik. Szczególne znaczenie miał przypadek Alexa Dancyga, historyka pochodzenia polskiego, którego sprawa była traktowana priorytetowo przez polski rząd.
Dancyg stał się symbolem wojny w Gazie z perspektywy polskiej. Mimo starań polskich władz, w marcu 2024 roku pojawiły się doniesienia o jego śmierci, które potwierdzono w lipcu tego samego roku. Władze izraelskie uznały, że został zamordowany w niewoli, jednak okoliczności jego śmierci nie zostały ujawnione.
Polska nie była jedynym krajem stosującym uproszczoną procedurę paszportową — podobnie działali Francuzi czy Niemcy. Jednak mimo składanych przez Hamas zapewnień, zakładnicy nie byli traktowani jako goście i nie zostali wypuszczeni.
Wojna w Gazie trwa od ponad dwóch lat, przynosząc ogromne straty po obu stronach konfliktu. Zawieszenie broni, obowiązujące od października ubiegłego roku, jest regularnie łamane, co tylko potęguje napięcia. Pozostaje pytanie, kiedy uda się osiągnąć trwały pokój, szczególnie w kontekście interesów biznesowych związanych z odbudową Gazy.








Dodaj komentarz