W środowe popołudnie w Sosnowcu odbyły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego posła Nowej Lewicy, Łukasza Litewki. Ceremonia miała charakter państwowy, a wzięli w niej udział najważniejsi przedstawiciele władz państwowych, w tym prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
W kościele pw. św. Joachima zgromadzili się bliscy, przyjaciele oraz licznie zebrani mieszkańcy, którzy chcieli oddać hołd zmarłemu. Msza rozpoczęła się o godzinie 13.30, a jej uczestnicy przyjęli moment przenoszenia trumny do kościoła oklaskami.
Podczas mszy biskup sosnowiecki Artur Ważny podkreślał niezwykłą empatię i zaangażowanie społeczne Łukasza Litewki. „Zostawiasz nas z pustką, która przejmująco boli. Ale i z misją, by nie pozwolić zgasnąć temu płomieniowi dobra, który w nas wznieciłeś” – mówił duchowny.
Biskup nawiązał do tragicznych okoliczności śmierci Litewki, starając się odnaleźć w tym wydarzeniu głębsze znaczenie. Podkreślał także zasługi zmarłego w obronie spraw zapomnianych i beznadziejnych oraz jego krytyczne spojrzenie na Kościół, które odbierał jako wzywanie do jego ulepszania.
Po zakończeniu mszy głos zabrał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wspominając osobiste doświadczenia związane z posłem. Przypomniał, jak Litewka zaangażował się w ratowanie bezdomnych zwierząt, podkreślając jego oddanie sprawom ludzi i zwierząt.
Pożegnanie uświetniło oświadczenie przygotowane przez przyjaciół zmarłego, którzy opisali posła jako człowieka o niezwykłej empatii i szczerej chęci pomagania innym. „Nigdy nie pogodzimy się z Twoją stratą. Nie zaakceptujemy tej przeraźliwej pustki, ciszy” – wyrazili.
Rodzice Łukasza Litewki w swoim oświadczeniu podkreślili ogromny ból po stracie syna, ale i dumę z jego wartości i osiągnięć. Wyrazili nadzieję, że dobro, które zasiał, przetrwa jego odejście.
Po ceremonii kondukt żałobny przeszedł na cmentarz parafialny, gdzie złożono ciało zmarłego. Rodzina zaapelowała wcześniej o prywatny charakter uroczystości, wolny od obecności mediów.
Łukasz Litewka zginął tragicznie, potrącony przez samochód podczas przejażdżki rowerowej. Miał 36 lat. Znany był z licznych działań charytatywnych na rzecz dzieci i zwierząt, angażując się także w pomoc lokalnej społeczności.








Dodaj komentarz