W piątkowe popołudnie kibice tenisa z Polski przeżyli rozczarowanie, gdyż Hubert Hurkacz i Magdalena Fręch zakończyli swój udział w prestiżowym turnieju w Madrycie. Hubert Hurkacz, po zdobyciu nowego francuskiego trenera Gillesa Cervary, który wcześniej pracował z Daniiłem Miedwiediewem, rozpoczął swoją kampanię w Hiszpanii od zwycięstwa nad portugalskim kwalifikantem Jaime Farią, wygrywając 6:3, 6:3. Jednak w drugiej rundzie natrafił na trudniejszego przeciwnika, rozstawionego z numerem 6 Lorenzo Musettiego. Hurkacz szybko zaliczył dwa przełamania, co utrudniło mu skuteczną walkę o wynik. Choć druga partia była bardziej wyrównana, a Polak miał dwie piłki setowe, ostatecznie to Włoch triumfował w tie-breaku, pieczętując swój awans. Z kolei Magdalena Fręch, która startowała jako faworytka przeciwko niżej notowanej Argentynce Klarze Sierra, nie zdołała sprostać oczekiwaniom. Polka popełniała zbyt wiele błędów i miała problemy z serwisem, co pozwoliło Sierra kontrolować przebieg spotkania od początku do końca. Jeszcze wcześniej w turnieju odpadła także Magda Linette, która uległa Amerykance Iva Jović (4:6, 1:6). Jović jest potencjalną rywalką Igi Świątek w czwartej rundzie, pod warunkiem, że pokona Kanadyjkę Leylah Fernandez. Iga, liderka polskiego tenisa, rozpoczęła turniej od wygranej nad Darią Snigur, a teraz przygotowuje się do kolejnego meczu z Ann Li, która zajmuje 34. miejsce w rankingu WTA. Świątek wraca do akcji w sobotę, co jest wyczekiwane przez wielu fanów.








Dodaj komentarz