Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej postanowił zastosować tymczasowy areszt wobec 57-letniego mężczyzny podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Do tragicznego zdarzenia doszło, gdy Litewka jechał na rowerze, a samochód Mitsubishi, prowadzony przez podejrzanego mieszkańca Sosnowca, uderzył w niego na trasie z Sosnowca do Dąbrowy Górniczej.
Decyzja o areszcie została podjęta w sobotę. Ma trwać trzy miesiące, ale istnieje możliwość zmiany tego środka na łagodniejszy, jeśli podejrzany wpłaci poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł. Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jak podkreślają śledczy, podejrzany przyznał się do winy. W chwili wypadku był trzeźwy.
Wnioskując o areszt, prokuratura wskazała na grożącą 57-latkowi surową karę oraz możliwość utrudniania postępowania i ryzyko ucieczki. Rzecznik prokuratury Bartosz Kilian zaznaczył, że zarzut akcentuje nieumyślne naruszenie zasad ruchu drogowego, co doprowadziło do śmierci posła.
Jednocześnie, śledczy mają wątpliwości co do części wyjaśnień złożonych przez podejrzanego, sugerując, że mogą one być elementem obrony. Zgromadzone materiały wskazują, że samochód był sprawny, a na miejscu wypadku nie zidentyfikowano śladów hamowania. Ekspert stwierdził, że nie doszło do przekroczenia prędkości, jednak wnioski te będą poddane dalszym analizom.
57-latek w momencie wypadku był w drodze z pracy do domu. Prokuratura nie znalazła dowodów na wcześniejszą karalność podejrzanego.








Dodaj komentarz