Rosyjski tankowiec Arctic Metagaz wciąż stanowi zagrożenie na Morzu Śródziemnym

Próba odholowania rosyjskiego tankowca Arctic Metagaz, dryfującego od początku marca na Morzu Śródziemnym, zakończyła się kolejnym niepowodzeniem. Libijskie władze ostrzegają przed potencjalną katastrofą ekologiczną, apelując do jednostek o trzymanie się z dala od wraku. Statek pozostaje poza kontrolą po ataku ukraińskich dronów, o którym poinformowało rosyjskie Ministerstwo Transportu.

Tankowiec Arctic Metagaz wypłynął z Murmańska i został zaatakowany przez drony wystrzelone z Libii na południowy wschód od Malty. W wyniku nalotu doszło do uszkodzenia kadłuba, co stwarza ryzyko wycieku ładunku, zawierającego około 700 ton paliwa oraz znaczną ilość gazu ziemnego. Pomimo że załoga zdążyła opuścić statek, jednostka nadal dryfuje stwarzając zagrożenie dla regionu.

Arctic Metagaz jest częścią tajemniczej rosyjskiej floty cieni, jednostek nieoficjalnie transportujących ropę, aby ominąć sankcje zachodnie. Starsze i nieubezpieczone statki tej floty mogą powodować poważne zagrożenia ekologiczne. Pomimo dwóch prób, holowanie statku zakończyło się fiaskiem. Pierwszą akcję pokrzyżował sztorm, a ostatnia nieudana próba wynikała z pęknięcia linii holowniczej, której nie udało się ponownie przymocować.

Obecnie statek znajduje się około 120 mil morskich na północ od libijskiego miasta Bengazi. Władze nawołują do utrzymania bezpiecznej odległości pięciu mil morskich od tankowca oraz zgłaszania zauważonych wycieków czy innych awarii.

Na niebezpieczeństwo sytuacji zwrócił uwagę włoski minister Alfredo Mantovano, opisując ją jako „bombę ekologiczną z opóźnionym zapłonem”. Podobne obawy wyraziły kraje członkowskie UE, w tym Włochy, Francja i Hiszpania, ostrzegając Komisję Europejską przed ryzykiem poważnej katastrofy ekologicznej, która może dotknąć cały region Morza Śródziemnego.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*