Morawiecki i jego stowarzyszenie: krótka droga do kapitulacji

Mateusz Morawiecki, wiceprezes PiS oraz lider nowo powstałego Stowarzyszenia Rozwój Plus, przeżył w ostatnich dniach burzliwy okres. Po zaledwie tygodniu od założenia inicjatywy, której celem było przyciągnięcie niezadowolonych wyborców centroprawicy, Morawiecki odbył siedmiogodzinną rozmowę z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. W wyniku tej dyskusji bunt zatrzymano jeszcze na etapie planowania, mimo początkowych sondaży sugerujących, że stowarzyszenie mogłoby zdobyć nawet 18% poparcia w przyszłych wyborach.

Decyzja Morawieckiego o utworzeniu Stowarzyszenia Rozwój Plus spotkała się z pozytywnym odzewem około 40 parlamentarzystów. Taka liczba polityków, gotowych opuścić szeregi PiS w imię niezależnej inicjatywy, wydawała się imponująca, szczególnie biorąc pod uwagę, że wybory są jeszcze półtora roku przed nami. Wydawało się, że ruch ten mógłby zaszkodzić dominacji obecnego lidera PiS, jednak spotkanie z Kaczyńskim zakończyło się błyskawiczną rezygnacją z idei samodzielnego startu. 

Działania Morawieckiego ujawniły gotowość niektórych polityków do ponoszenia ryzyka i rezygnacji z miejsc na listach wyborczych PiS. Jednak dla wielu z nich decyzja o przyłączeniu się do stowarzyszenia Morawieckiego może oznaczać koniec politycznej kariery. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że podczas ustalania kolejnych list wyborczych, prezes PiS będzie pamiętał, kto zdecydował się wesprzeć alternatywne przywództwo. 

Ostatecznie, chociaż Morawiecki wykazał się zdolnością mobilizacji znaczącej liczby zwolenników, brakło mu jasnej wizji i planu działania. Posiadanie „szabli” okazało się niewystarczające, gdy przyszedł czas na wyznaczanie kierunku politycznego. W najbliższych tygodniach będzie trzeba bacznie obserwować, jakie dalsze kroki podejmie wiceprezes PiS oraz jakie będą reperkusje jego nieudanego buntu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*