W środowe popołudnie mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali pierwsze komunikaty ostrzegawcze od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) dotyczące operacji powietrznej Rosji na terenach Ukrainy. Do akcji zostało zaangażowane polskie lotnictwo wojskowe w celach prewencyjnych, a systemy obronne i rozpoznawcze zostały postawione w stan gotowości.
Krótko po godzinie 16:48 RCB przekazało informacje o potencjalnym zagrożeniu atakiem z powietrza. Ostrzegając mieszkańców Lubelszczyzny, wezwano ich do znalezienia schronienia i współpracy z odpowiednimi służbami. W regionie natychmiast włączono syreny alarmowe, jednak już o 17:23 alarm został odwołany, gdy potwierdzono brak bezpośredniego zagrożenia dla Polski.
W trakcie akcji, rosyjski dron bezzałogowy spadł na terenie Ukrainy, w pobliżu miejscowości Jagodzin, zaledwie kilka kilometrów od polskiego przejścia granicznego w Dorohusku. W wyniku tego incydentu czasowo ewakuowano dwa przejścia graniczne – w Dorohusku oraz Zosinie. Pomimo gotowości polskiego lotnictwa, nie stwierdzono naruszeń przestrzeni powietrznej Polski.
O godzinie 18:54 RCB ponowiło swoje ostrzeżenia, kierując je także do mieszkańców województwa podkarpackiego. Po raz kolejny podkreślono działania Rosji wokół Ukrainy i aktywność polskiego lotnictwa. Krótko po tych działaniach, alarm został odwołany przy zapewnieniu, że nie ma już zagrożenia dla polskiego terytorium.
Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych potwierdziło zakończenie operacji ochronnych przestrzeni powietrznej, podkreślając, że podczas całej sytuacji nie doszło do naruszenia granic Polski. Pomimo emocji, jakie wzbudziły wydarzenia, działania przebiegły zgodnie z planem, a mieszkańcy mogli powrócić do codziennych aktywności.








Dodaj komentarz