Sąd Okręgowy w Katowicach zdecydował się odroczyć posiedzenie dotyczące zażalenia na decyzję o odmowie tymczasowego aresztowania posła Wojciecha Króla do 27 października. Prokuratura Europejska odwołała się od wcześniejszej decyzji sądu pierwszej instancji, który uznał inne środki zapobiegawcze za wystarczające. Mecenas Ryszard Kalisz, reprezentujący Króla, wyjaśnił, że obrona złożyła liczne wnioski wskazujące na błędy formalne w dokumentach prokuratury. Zdaniem obrony, posłowi nie zapewniono pełnego prawa do obrony, a także wskazano na uchybienia związane z przepisami europejskimi regulującymi działalność Prokuratury Europejskiej.
Wojciech Król, zatrzymany 17 września po uchyleniu immunitetu przez Sejm, usłyszał cztery zarzuty, w tym zarzuty korupcyjne związane z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Zarzuty dotyczą rzekomego przyjmowania korzyści majątkowych od przedsiębiorców. Prokuratura twierdzi, że Król powoływał się na wpływy w ministerstwach i państwowych spółkach, by pomagać w zdobywaniu kontraktów. Poseł zdecydowanie zaprzecza wszystkim zarzutom, twierdząc, że nigdy nie był w Tajlandii, a samochód pożyczył od znajomego.
Katowicki sąd rejonowy, analizując zażalenie na stosowane środki wolnościowe, ma podjąć decyzję w najbliższy wtorek. Wojciech Król, który został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, ocenił decyzję sądu jako słuszną i uzasadnioną. Wskazał, że prokuratura nie przedstawiła wystarczających powodów uzasadniających zastosowanie aresztu.
Przypomnijmy, że sprawa posła Króla związana jest z podejrzeniami o poważne oszustwa i korupcję, które według śledczych miały miejsce przy modernizacji infrastruktury w zwartym partnerstwie z innymi europejskimi projektami inwestycyjnymi. Obrona argumentuje, że część zarzutów nie dotyczy środków unijnych, co miałoby wyłączyć właściwość Prokuratury Europejskiej. Dalsze decyzje w sprawie posła Króla będą z pewnością pilnie obserwowane.






Dodaj komentarz