Tragedia w lesie: Śmierć dwóch braci w podobnych okolicznościach

W wyniku tragicznego wypadku w lesie między Bełżcem a Chyżami zginął 43-letni Marek z gminy Narol. To już drugi śmiertelny wypadek w rodzinie, gdyż niespełna trzy lata wcześniej podobny los spotkał jego 54-letniego brata Andrzeja. Obie sprawy są przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez prokuraturę i policję.

Do najnowszej tragedii doszło około godziny 14, kiedy Marek pracował przy wycince drzew. Jak relacjonowali koledzy, nagle ucichł dźwięk pilarki. Mężczyzna został znaleziony pod powalonym pniem drzewa, a służby ratunkowe nie były w stanie go uratować. Policja i prokuratura prowadzą dochodzenie na miejscu zdarzenia, a ciało zostało zabezpieczone do sekcji.

Przed trzema laty, w lipcu 2023 roku, w miejscowości Potoki, Andrzej zginął po uderzeniu spadającym konarem. Obaj bracia byli zatrudnieni w firmie wykonującej usługi leśne na Podkarpaciu. Właściciel przedsiębiorstwa odmówił komentarza z uwagi na toczące się postępowanie.

Zgodnie z danymi Państwowej Inspekcji Pracy, praca w sektorze leśnym jest szczególnie niebezpieczna. Na każdy 12. wypadek śmiertelny w Polsce przypada zdarzenie związane z pracą przy wycince drzew. Od 2018 roku odnotowano 388 zdarzeń, w tym 170 wypadków śmiertelnych, co podkreśla wysoki poziom zagrożenia.

Lokalna społeczność jest wstrząśnięta. Dwie podobne tragedie, które dotknęły jedną rodzinę w tak krótkim czasie, wywołały ogromne poruszenie na Podkarpaciu. Policja zapowiedziała przeprowadzenie analizy czynników związanych z bezpieczeństwem pracy w leśnictwie oraz przesłuchanie świadków zdarzenia, aby dokładnie ustalić przyczyny tragicznych wypadków.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*