Tragiczny wypadek w Cesarka: Nowe zarzuty w sprawie porażenia prądem

Zgierzycka prokuratura rejonowa ogłosiła zarzuty w sprawie tragicznego wypadku z zeszłego roku w miejscowości Cesarka, gdzie doszło do porażenia prądem. 2 maja 2025 roku, w godzinach popołudniowych, zginęło na miejscu zwierzę, a kobieta oraz mężczyzna zostali dotkliwie ranni.

50-letnia lekarka weterynarii spacerowała ze swoim psem w pobliżu stawu przy lokalnym hotelu, kiedy pies zaplątał się w stalowy drut nazywany „elektrycznym pastuchem”. Urządzenie, które miało standardowo działać na napięcie 12 V, posiadało aż 230 V. Po porażeniu psa, kobieta weszła do wody, próbując go ratować i również została porażona. Na miejscu, próbując pomóc kobiecie, porażenia doznał również mężczyzna, który znajdował się w pobliżu.

Kobieta trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami, wymagającymi interwencji Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zdiagnozowano u niej ostrą niewydolność oddechową, prowadzącą do zatrzymania krążenia. Mężczyzna doznał uszkodzeń mięśni wskutek porażenia prądem. Świadkowie zdarzenia zdołali wyłączyć urządzenie jeszcze przed przybyciem służb.

Odpowiedzialność za instalację urządzenia ponosi dzierżawca stawu, któremu prokuratura postawiła dwa zarzuty. Mężczyzna nie przyznał się do winy, tłumacząc, że używał urządzenia od 2024 roku, ustawiając jego moc na 12 V i nie wie, dlaczego nad stawem znajdowało się urządzenie o wysokim napięciu. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności za pierwszy zarzut i do dwóch za drugi.

Sprawa wypadku w Cesarka zwróciła uwagę nie tylko na kwestie bezpieczeństwa użytkowania takich urządzeń, ale także na odpowiedzialność właścicieli terenów za ich prawidłowe działanie. Wypadek ukazuje krytyczne znaczenie przestrzegania norm technicznych i przeprowadzania regularnych kontroli instalacji. Wyniki dochodzenia oraz dalszy przebieg sprawy mogą mieć wpływ na ich egzekwowanie w przyszłości.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*