Statek Święta Barbara, należący do tzw. „floty Orlenu”, ponownie zawinął do terminalu LNG w Świnoujściu. Jest to już piąta wizyta tej jednostki, której zadaniem jest transport gazu z USA do Polski. Statek, który pływa pod francuską banderą, został zwodowany w 2023 roku i może jednorazowo przewieźć około 110 mln m3 gazu po regazyfikacji. Jest to ilość wystarczająca na zaspokojenie krajowego zapotrzebowania na gaz w najchłodniejsze dni zimy.
Tegoroczna dostawa jest 436. w historii świnoujskiego terminalu i jednocześnie 26. w bieżącym roku. Co szczególnie istotne, już szósty ładunek skroplonego gazu ziemnego pochodzi z USA, co świadczy o rosnącym znaczeniu amerykańskich dostaw. Ostatnia dostawa spoza Stanów Zjednoczonych miała miejsce w marcu, a obecnie wszystkie kolejne transporty będą realizowane z kierunku USA, co jest spowodowane trudnościami na rynku związanymi z sytuacją w Zatoce Perskiej.
Wysokie ceny gazu wynikają z braku dostaw skroplonego gazu ziemnego z Kataru, co zostało spowodowane napiętą sytuacją polityczną w regionie oraz atakami na irańskie instalacje. Od końca lutego nie odnotowano żadnego transportu LNG z Kataru przez cieśninę Ormuz, co znacząco wpłynęło na ograniczenie przepływów gazu do Europy, w tym do Polski. W związku z tym nasz terminal zanotował ponad dziesięciodniowy przestój.
Porównując z ubiegłym rokiem, liczba katarskich dostaw znacznie spadła. W okresie od stycznia do kwietnia 2022 roku do Polski dopłynęło osiem transportów LNG z Kataru, podczas gdy w tym roku były to zaledwie cztery dostawy. Taka sytuacja skutkuje o około 20% mniejszym obciążeniem naszego gazoportu.
Aktualnie, pomimo dostępności spotowych kontraktów gazowych, ich zakup polskiemu terminalowi wydaje się nieopłacalny ze względu na wysokie ceny na rynku. Konieczność planowania odbioru dostaw oraz zmiany w dostępności transportu morskiego dodatkowo komplikują sytuację. Nawet jeśli Katar wznowiłby eksport, podróż do Europy trwa około miesiąca, co w praktyce oznacza kwartalną przerwę w dostawach.
Obecnie w perspektywie krótkoterminowej Polska musi polegać na regularnych dostawach z USA, które mimo pewnych wyzwań, są realizowane zgodnie z planem. Sytuacja w regionie pozostaje dynamiczna, a dalsze zmiany mogą wpływać na logistykę i dostępność gazu na europejskim rynku.








Dodaj komentarz