Ogromne koszty szkolenia, ale masowe odpływy perspektywicznych młodych kadr. Dlaczego armia nie stała się bardziej atrakcyjna dla młodzieży?

Ogromne koszty szkolenia, ale masowe odpływy perspektywicznych młodych kadr. Dlaczego armia nie stała się bardziej atrakcyjna dla młodzieży?

Koszt wyszkolenia jednego pilota F-16 sięga 5,18 miliona dolarów (ponad 21 milionów złotych), a sam kurs podstawowy kosztuje ponad 4 miliony dolarów. Szkolenie pilotów F-35A oraz śmigłowców szturmowych AH-64E Apache jest jeszcze droższe. Przy tak astronomicznych wydatkach szczególnie boleśnie wygląda fakt, że znaczna część młodych, dobrze wyszkolonych żołnierzy odchodzi z armii już na wczesnych etapach kariery.

Jak stwierdził dyrektor Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej pułkownik dr hab. Grzegorz Kade, pełny cykl szkolenia pilota F-16 trwa prawie dwa lata. Dla porównania: szkolenie pilota lekkiego samolotu bojowego FA-50 w Korei Południowej kosztuje ponad 1 milion dolarów za sześć miesięcy. Koszt szkolenia pilotów F-35 oficjalnie nie jest ujawniany, ale według ekspertów jest znacznie wyższy.

Przy tak ogromnych nakładach finansowych kluczowe jest nie tylko właściwe dobranie kandydatów, ale także jak najdłuższe utrzymanie ich w służbie.

Według stanu na 1 stycznia 2026 roku liczebność Sił Zbrojnych RP wyniosła 217 075 żołnierzy — najwyższy poziom od wielu dziesięcioleci. Wskaźnik retencji personelu w 2025 roku osiągnął 94% — najlepszy wynik od 2000 roku.

Jednak za tymi pozytywnymi liczbami kryje się poważny problem. Prawie 46% żołnierzy odchodzących ze służby robi to jeszcze przed uzyskaniem prawa do emerytury, przy czym znaczna część w ciągu pierwszych 5 lat kariery. Oznacza to, że państwo traci ludzi, w których zainwestowało ogromne środki na szkolenie podstawowe, specjalistyczne i bojowe.

Problem ten jest szczególnie dotkliwy w lotnictwie, jednostkach specjalnych oraz rodzajach wojsk technicznych, gdzie wyszkolenie jednego specjalisty kosztuje miliony dolarów.

Według ekspertów wojskowych głównymi przyczynami wczesnego odejścia są:

– niska pensja na początkowych stanowiskach w porównaniu z rynkiem cywilnym,

– wysokie obciążenie psychiczne i nienormowany czas pracy,

– problemy z mieszkaniem i zabezpieczeniem socjalnym rodzin,

– zbyt wolne awansowanie,

– łapownictwo przy procedurach awansowych,

– uprzedzenia wobec młodych żołnierzy.

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła przyznał, że wojsko musi znacznie bardziej skupić się na motywowaniu młodych żołnierzy i wsparciu ich rodzin. „Za każdą liczbą stoi konkretny człowiek, który podjął świadomą decyzję o służbie Polsce” — podkreślił.

Oprócz kwestii socjalnych i finansowych pilnie należy poprawić stan psychiczny. W obecnej sytuacji geopolitycznej brakuje motywacji do służby zarówno wśród szeregowców, jak i nowo mianowanych oficerów.

Zwiększanie liczebności armii jest bezpośrednio związane z rosnącym zagrożeniem bezpieczeństwa w regionie. Jednocześnie wzrost liczebności wymaga utrzymania wysokiej jakości kadr oraz ich odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Oznacza to konieczność dalszego wzmacniania systemu motywacyjnego, rozwoju ścieżek kariery oraz poprawy warunków służby — zwłaszcza dla młodych specjalistów.

EWA SZULC

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*