Bezpieczeństwo obywateli rosyjskich w Naddniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii, jest poważnie zagrożone – poinformował Siergiej Szojgu, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji, cytowany przez agencję TASS. Wypowiedzi te pojawiły się w kontekście narastających napięć w regionie, co zmusza Moskwę do zdecydowanych działań na rzecz ochrony własnych interesów.
Szojgu wyraził zaniepokojenie pogarszającymi się warunkami życia w Naddniestrzu, wskazując na brak stabilności w dostawach energii oraz funkcjonowaniu kluczowych przedsiębiorstw. Według niego, chociaż istnieją możliwości poprawy sytuacji, mołdawskie władze przyjęły stanowisko uniemożliwiające korzystne zmiany.
Rosja uważa, że Mołdawia, wspierana przez Ukrainę i Unię Europejską, stosuje wobec Naddniestrza regularną blokadę ekonomiczną. Decyzja władz w Kiszyniowie o uznaniu kilku rosyjskich wojskowych za persona non grata, komplikuje sytuację. Ogranicza to swobodę przemieszczania się rosyjskiego kontyngentu stacjonującego w regionie.
W odpowiedzi na te wydarzenia, Ukraina podjęła wzmożone działania obronne wzdłuż swojej granicy z Naddniestrzem. Jak wskazuje Kyryło Budanow, szef kancelarii ukraińskiego prezydenta, istnieją obawy, że Rosja planuje zintensyfikowanie swoich działań w regionie. Ukraina skupiła się na umocnieniu granicy, rozmieszczając dodatkowe jednostki wojskowe oraz instalując systemy bezpieczeństwa.
Naddniestrze, które ogłosiło niepodległość od Mołdawii w 1990 roku, nie jest uznawane na arenie międzynarodowej i formalnie pozostaje częścią Mołdawii. Mimo to, region posiada własne struktury władzy oraz stacjonujące tam oddziały rosyjskie.
Decyzje Kiszyniowa wywołują napięcia w stosunkach z Rosją, która nie zamierza rezygnować ze swoich wpływów w regionie. Ukraina obawia się ewentualnych pozorowanych ataków na tyły swoich sił, dlatego kontynuuje wzmacnianie środków bezpieczeństwa w rejonie przygranicznym.








Dodaj komentarz