Mieszkańcy Londynu muszą przygotować się na znaczne utrudnienia w funkcjonowaniu metra, gdyż pracownicy zrzeszeni w związkach zawodowych planują 24-godzinne strajki, począwszy od wtorku. Strajki te mają miejsce po nieudanych negocjacjach z zarządem londyńskiego transportu miejskiego, a ich celem jest protest przeciwko proponowanym zmianom w warunkach pracy. Rozpoczynające się o południu strajki we wtorek i czwartek spowodują zakłócenia w kursowaniu metra, które odczuwalne będą także w środę i piątek rano. Linie Piccadilly i Circle zostaną całkowicie zamknięte, a linie Metropolitan i Central będą działać jedynie częściowo. Zdecydowane ograniczenie połączeń dotknie również inne trasy, co doprowadzi do mniejszej częstotliwości kursów i tłoku w pociągach. Zarząd londyńskiego transportu (TfL) ostrzega pasażerów o możliwych utrudnieniach. Konflikt rozpoczął się, gdy TfL zaproponował, aby maszyniści dobrowolnie przeszli na czterodniowy tydzień pracy, co miałoby oznaczać utrzymanie prawie niezmienionego wymiaru godzin, lecz dłuższe zmiany. Związek zawodowy RMT stanowczo odrzuca tę propozycję, argumentując, że mogłoby to prowadzić do przemęczenia pracowników i zagrażać bezpieczeństwu. Negocjacje zakończyły się fiaskiem, a związkowcy oskarżają TfL o brak gotowości do kompromisu. RMT proponuje alternatywę w postaci skrócenia czasu pracy i zapowiada kolejne strajki, które odbędą się 19-20 i 21-22 maja oraz 16-17 i 18-19 czerwca. Sytuacja ta zwiększa presję na władze Londynu, aby jak najszybciej znaleźć rozwiązanie, które zadowoli obie strony i przywróci normalne funkcjonowanie metra, kluczowego elementu transportu publicznego w stolicy.








Dodaj komentarz