Prezydent Emmanuel Macron odwiedził Gdańsk, spotykając się z Lechem Wałęsą w Centrum Solidarności. Wydarzenie to odbyło się w kontekście rosnącego znaczenia francusko-polskiej współpracy na tle zagrożeń ze strony Rosji oraz zmieniającej się polityki amerykańskiej. Macron, którego poparcie w kraju spadło do 23%, stara się wzmacniać swoją pozycję na arenie międzynarodowej. W Gdańsku odwiedzający miał okazję zobaczyć symbole zarówno francuskie, jak i polskie – Pałac Kultury był oświetlony w barwach Francji, jednak z przeciwnym gestem Francuzi poprzestali na symbolice Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Paryżu.
Planowane spotkanie prezydenta Francji z Donaldem Tuskiem w Nancy ma być kluczowe dla dalszego kształtowania relacji obu krajów. Ich rozmowy obejmować mają m.in. temat umieszczania francuskich myśliwców w Polsce, co wpisuje się w Macronowską koncepcję „europejskiej suwerenności”. Przywołują one także potencjalną współpracę przemysłową, jak budowa drugiej elektrowni jądrowej, co stoi w kontrze do wcześniejszych umów zawartych z Amerykanami.
W kontekście współpracy pojawia się również problem niemieckiego potencjału zbrojnego. Budujące znaczenie gospodarcze Polski staje się istotne w relacjach z Francją, szczególnie w obliczu wzmacniania Bundeswehry. Przeprowadzane negocjacje mogą wpłynąć na równowagę sił w Europie z korzyścią dla obu stron.
Historyczne pomniki mają również odzwierciedlać zacieśniającą się współpracę: planowana jest budowa kopii pomnika księcia Józefa Poniatowskiego w Paryżu. Zacieśnienie więzi jest widoczne od odsunięcia Prawa i Sprawiedliwości od władzy w 2023 roku. Jednak otwartą kwestią pozostaje, jak zareagują na nie ewentualne zmiany polityczne w obu krajach przy wyborach w 2027 roku.
Długotrwała stabilność relacji nie jest jednak przesądzona. Ewentualna wygrana przez kandydatów skrajnej prawicy we Francji mogłaby ponownie skierować uwagę na Moskwę, a nie Warszawę.








Dodaj komentarz