Wypowiedź prezydenta dotycząca weta do ustawy o kryptowalutach, która miała zabezpieczyć inwestorów przed potencjalnymi stratami, wywołała żywą debatę. Prezydent w rozmowie stwierdził, że nie żałuje swojej decyzji, obarczając odpowiedzialnością za możliwe straty obecny rząd Donalda Tuska. Tymczasem rzecznik partii opozycyjnej, Adam Szłapka, zwrócił uwagę, że przed podjęciem decyzji o wecie prezydent miał dostęp do informacji o niejasnościach wokół działalności giełdy Zondacrypto.
Szłapka podkreślił, że prezydentowa determinacja w ochronie Zondacrypto była silniejsza niż troska o interesy obywateli. Zaznaczył również, że brak regulacji oznacza brak efektywnych narzędzi ochrony dla klientów rynku kryptowalut. Wspomniał o możliwym wpływie finansowym Zondacrypto na kampanię wyborczą prezydenta, sugerując, że może to tłumaczyć jego lojalność wobec podmiotów sponsorujących.
W opozycji do tego stanowiska, Paweł Nawrocki skrytykował proponowane przez rząd regulacje, argumentując, że nadmierna kontrola mogłaby zaszkodzić całemu sektorowi kryptowalut, w tym także uczciwie działającym podmiotom. Spór nasilił się po tym, jak Sejm po raz kolejny nie odrzucił weta prezydenta, oddalając tym samym możliwość wprowadzenia ustawowych środków nadzorczych.
Premier Tusk ostrzegł, że na giełdzie Zondacrypto poszkodowane mogą być tysiące osób, a w sprawie prowadzone są działania prokuratorskie. Według wstępnych szacunków, łączna kwota strat sięga około 350 milionów złotych. Dodatkowo, Zondacrypto, której portfel zawiera 4,5 tysiąca bitcoinów, boryka się z problemem zaginionych kluczy do tych środków, będących w posiadaniu zaginionego w marcu 2022 roku Sylwestra Suszka, znanego jako „król kryptowalut”. Ta sytuacja wywołuje obawy o dalszy rozwój rynku kryptowalut w Polsce oraz o ochronę inwestorów w tego typu przedsięwzięciach.








Dodaj komentarz