Tajemnicza działalność Zondacrypto: Ślady prowadzą do Katowic

Polska opinia publiczna z niepokojem obserwuje sytuację wokół Zondacrypto, domniemanie największej giełdy kryptowalut w tej części Europy. Firma, zarejestrowana w Estonii, znalazła się w centrum śledztwa Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Klienci zgłaszają trudności z odzyskaniem swoich funduszy, a wartość strat przekracza 350 milionów złotych. Dziennikarze, próbując dowiedzieć się więcej, odwiedzili polski oddział Zondacrypto w Katowicach. Ku ich zaskoczeniu, biuro przy ul. Ligockiej okazało się praktycznie nieczynne, a jedyna wskazówka o istnieniu giełdy to niewielka kartka z napisem „Zondacrypto” nad skrzynką pocztową. Spółka Orion Software, powiązana z Przemysławem Kralem, właścicielem Zondacrypto, formalnie udostępnia tam swoją przestrzeń, jednak pracowników giełdy nie zastano na miejscu. Przemysław Kral, katowicki adwokat, kieruje firmą od 2021 r. Po przejęciu sterów w Zondacrypto, giełda przeszła rebranding. Kral mieszka obecnie w Monako i twierdzi, że kłopoty wynikają z braku dostępu do klucza umożliwiającego korzystanie z funduszy rzędu 330 mln dolarów, co ma być spuścizną po zaginionym założycielu BitBay, Sylwestrze Suszku. Zaginiony w 2022 roku Suszek i Kral powiązani byli wcześniej z giełdą BitBay, pierwszą tego typu platformą w Polsce. Rodzina Suszka oskarża Krala o przejęcie majątku i firmy zmarłego. Historia Zondacrypto jest alarmująca dla rynku kryptowalut w Polsce, tym bardziej, że rząd nie zdołał uchwalić ustawy regulującej działalność takich podmiotów. Weto prezydenta Karola Nawrockiego skutecznie zablokowało wszelkie zmiany legislacyjne proponowane przez rząd Donalda Tuska, co pozostawia wielu udziałowców i klientów Zondacrypto w stanie niepewności co do przyszłości ich inwestycji.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*