Kreml oświadczył, że nie będzie gratulować Węgrom po ostatnich wyborach, określając ten kraj jako nieprzyjazny wobec Rosji. Rzecznik Dmitrij Pieskow zaznaczył, że Węgry popierają sankcje przeciwko Moskwie. W odpowiedzi na pytanie, czy Rosja utrzymuje przyjazne relacje z premierem Viktorem Orbanem, Pieskow dodał jedynie, że prowadzony był z nim dialog.
Zmiana władz na Węgrzech wywołała jednak mieszane reakcje. Pieskow podkreślił, że Rosja oczekuje kontynuacji pragmatycznych stosunków z nowym rządem w Budapeszcie, jednocześnie szanując wybór Węgrów, którzy po 16 latach odsunęli Orbana i jego partię Fidesz od władzy.
Niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech przyniosły przełomowy wynik. Opozycyjna partia Tisza zdobyła 53 proc. głosów, co dało jej większość konstytucyjną. Z kolei koalicja Fidesz-KDNP uzyskała 38 proc. poparcia. Dzięki ordynacji wyborczej, Partia Petera Magyara zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie, podczas gdy Fidesz-KDNP zapewnił sobie 55 miejsc. Rekordowa frekwencja sięgnęła niemal 80 proc.
Zdaniem Ośrodka Studiów Wschodnich, wynik wyborów otwiera drogę do pełnej przebudowy instytucjonalnej na Węgrzech. Może to oznaczać zmiany systemu nieliberalnego oraz zmiany w ustawie zasadniczej. Przegrana Fideszu jest uznawana za największy kryzys tej partii od 2002 roku, kiedy to również straciła władzę.
Zmiany na Węgrzech mogą mieć istotne konsekwencje dla polityki wewnętrznej i międzynarodowej. Nowy rząd będzie miał możliwość dokonania znaczących reform, zmieniając istniejący model państwa.








Dodaj komentarz