Węgry pod nowym przywództwem: wyzwania w relacjach energetycznych

Opozycyjna formacja Tisza, prowadzona przez Petera Magyara, zwyciężyła w wyborach na Węgrzech, kończąc trwające 16 lat rządy Fideszu Viktora Orbana. Rządy Orbana charakteryzowały się pogłębiającymi się relacjami z Rosją i Chinami, co budziło kontrowersje w Unii Europejskiej i w Polsce. Nowe władze stają przed wyzwaniem dywersyfikacji źródeł energii, ponieważ Węgry są w dużym stopniu zależne od rosyjskich dostaw ropy, gazu i paliwa jądrowego.

Węgry importują około 90% ropy naftowej, 85% gazu oraz 100% paliwa jądrowego z Rosji, co pokazuje skalę wyzwań, przed jakimi stoi nowy rząd. Peter Magyar podkreśla, że zmiana tego stanu rzeczy nie będzie możliwa od razu, choć dywersyfikacja musi stać się jednym z priorytetów politycznych kraju.

Alternatywą dla rosyjskiej ropy jest rurociąg Adria, rozpoczynający się w chorwackim Omišalju. Władze chorwackie zwiększyły transport ropy tym szlakiem, co w perspektywie może zaspokoić znaczną część zapotrzebowania węgierskiego potentata naftowego MOL. Pomimo tych kroków, Budapeszt podkreśla, że ropa z Adrii jest droższa w porównaniu do rosyjskiego surowca, co stanowi argument za utrzymaniem dotychczasowych kontraktów z Rosją.

Węgiersko-chorwackie relacje obciążają nadal zawirowania wokół prezesa MOL, Zsolta Hernádiego, oskarżonego o nielegalne przejęcie kontrolnego pakietu akcji chorwackiej firmy INA. Możliwe, że Hernádi straci stanowisko, co mogłoby poprawić stosunki między sąsiadami.

Zmiany dotyczą także sektora jądrowego. W listopadzie 2025 roku podpisano umowę między węgierską grupą energetyczną MVM a amerykańską firmą Westinghouse Electric Company, która ma dostarczyć do elektrowni Paks paliwo VVER. Dostawy mają rozpocząć się w 2028 roku, co teoretycznie zmniejszy zależność Węgier od rosyjskiego Rosatomu.

Jeśli chodzi o gaz, Polska rozwija infrastrukturę LNG, co ma uczynić ją hubem energetycznym dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Nowy pływający terminal FSRU w Gdańsku, planowany do uruchomienia na przełomie 2027 i 2028 roku, ma potencjalnie wspomóc kraje takie jak Węgry w uniezależnieniu się od rosyjskich dostaw.

Węgry mogą również skorzystać z terminala FSRU na chorwackiej wyspie Krk, choć jego możliwości są ograniczone. Pełne uniezależnienie się od rosyjskiego gazu wydaje się obecnie trudne do osiągnięcia.

Przed nowym rządem stoi więc nie lada wyzwanie, by skutecznie wdrażać politykę dywersyfikacji i odnaleźć równowagę pomiędzy utrzymywaniem korzystnych relacji energetycznych a budowaniem niezależności od rosyjskich wpływów.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*