Po latach dominacji partii Fidesz Węgry stają przed szansą na zmiany. Péter Magyar i jego ugrupowanie Tisza przejęli większość konstytucyjną w parlamencie, co przynosi nadzieję na odbudowę niezależnych instytucji państwowych oraz walkę z wszechobecną korupcją, która zdominowała życie publiczne w kraju. Przez 16 lat rządów Viktor Orbán zbudował nieprzejrzysty system, w którym korupcja rozkwitała, czego efektem był ekonomiczny marazm. Według Transparency International, w żadnym innym kraju UE korupcja nie jest tak głęboko zakorzeniona. Osoby powiązane z Orbanem, takie jak jego zięć Istvan Tibocz czy Lorenc Meszaros, zebrały ogromne majątki dzięki korzystnym przetargom, które nie były konkurencyjne.
Péter Magyar obiecuje gruntowne reformy zaczynając od odbudowy niezależności wymiaru sprawiedliwości, co mogłoby przyciągnąć zagranicznych inwestorów i zmniejszyć koszty długu publicznego sięgającego 80% PKB. Tymczasem rentowność dziesięcioletnich obligacji węgierskich mimo lekkiej poprawy, wciąż jest wyższa niż niemieckie koszty pożyczek. Aby uniknąć kryzysu na miarę Grecji, konieczne jest odzyskanie zaufania Komisji Europejskiej i odblokowanie funduszy unijnych w wysokości 20 miliardów euro.
Przed nowym rządem stoi niełatwe zadanie ograniczenia wpływów ludzi związanych z poprzednim rządem, zwłaszcza w kluczowych instytucjach takich jak bank centralny. Odbudowa niezależności państwowych instytucji będzie kluczowa do wdrożenia reform. Przygotowanie do radykalnych zmian objąć musi także sektor energetyczny, z planami rezygnacji z systemu cen gwarantowanych dla podstawowych dóbr, co umożliwi inwestycje w infrastrukturę.
Wzrost gospodarczy, który w ostatnim czasie oscylował na poziomie zaledwie 0,4%, również wymaga uwagi. Orbán błędnie liczył na inwestycje z Rosji i Chin, zaniedbując rozwój rodzimych firm oraz współpracę z UE. Péter Magyar zapowiada zmiany w tej strategii, kierując Węgry ku bardziej zrównoważonemu modelowi rozwoju gospodarczego, który ma poprawić życie obywateli oraz konkurencyjność kraju na arenie międzynarodowej. Jednym z ważniejszych punktów programu jest reforma systemu opieki zdrowotnej, która przez lata była niedofinansowana, co doprowadziło do spadku jakości świadczonych usług.
Czy Węgry pod przewodnictwem Tiszy i Pétera Magyara będą w stanie pokonać odziedziczone problemy i osiągnąć nowy poziom rozwoju? To pytanie, na które odpowiedź przyniosą nadchodzące miesiące i lata.








Dodaj komentarz