Wojna iracko-irańska, która wybuchła 22 września 1980 roku, miała trwać zaledwie dwa tygodnie i zapewnić Irakowi dominację oraz kontrolę nad bogatymi złożami ropy. Zamiast tego, konflikt przeciągnął się na osiem lat, prowadząc do śmierci nawet półtora miliona ludzi. Pozostał jednym z najbardziej niedocenianych konfliktów XX wieku, będąc starciem między dyktatorskimi ambicjami a religijnym fanatyzmem. Bezpośrednim impulsem do wojny było przejęcie władzy przez Saddama Husseina w Iraku oraz rewolucja islamska pod wodzą Chomeiniego w Iranie. Irak, znajdujący się przez wiele lat w cieniu dobrze uzbrojonego Iranu, postanowił wykorzystać czasowy brak równowagi, licząc na szybkie zdobycie terenów bogatych w ropę. Jak podkreślił dr Łukasz Przybyło, Saddam miał nadzieję, że arabscy szyici w Iranie będą gotowi wesprzeć jego działania. Jednak Irańczycy, mimo destabilizacji po rewolucji, dali zaskakująco silny opór, co sprawiło, że wojna szybko przerodziła się w wyniszczający konflikt. W latach 1982-1986 Iran, pomimo braku nowoczesnego uzbrojenia, zyskał przewagę, dzięki masowym szturmom pełnym fanatycznej młodzieży i milicji Basidż. Irakijczycy bronili się ogniem artylerii oraz, bez skrupułów, bronią chemiczną, na co światowa społeczność reagowała biernie. W 1987 roku Irak, wsparty finansowo przez kraje Zatoki Perskiej i kredyty amerykańskie, zintensyfikował działania ofensywne. Pomimo tego, Iran nadal otrzymywał tajne wsparcie w postaci części zamiennych z USA i Izraela, jednak nie wystarczyło to, by odwrócić losy wojny. Rozejm podpisano w sierpniu 1988 roku, lecz nie przyniósł on jednoznacznego zwycięstwa żadnej ze stron, pozostawiając za sobą ogromne zniszczenia i straty w ludziach. Eksperci zastanawiają się, jakie wnioski z tej wojny mogła wyciągnąć Rosja, zwracając uwagę, że konflikt ten wykazał, jak istotna jest przewaga ognia oraz słabości w dowodzeniu i logistyce. Analogia do rosyjskiej inwazji na Ukrainę nasuwa się sama. Wojna iracko-irańska pokazała, jak dramatyczne konsekwencje mogą mieć dyktatorskie ambicje i jak bardzo wielka polityka wpływa na losy zwykłych ludzi.








Dodaj komentarz