Viktor Orban w rozmowie z Władimirem Putinem miał zadeklarować gotowość do pomocy rosyjskiemu przywódcy „w każdej sprawie”. To stwierdzenie, które ujrzało światło dzienne dzięki przeciekowi, rzuca nowe światło na bliskie relacje między Węgrami a Rosją, co budzi emocje na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech.
Telefoniczne kontakty Orbana z Putinem były wcześniej znane i komunikowane przez władze węgierskie, wskazując na różne oficjalne tematy. Jednak zapis rozmowy, do którego dotarł Bloomberg, zdradza ton, który zdaniem ekspertów jest zaskakująco usłużny w stosunku do Rosji. Premier Węgier miał oświadczyć, że przyjaźń z Putinem osiągnęła tak wysoki poziom, że może on pomóc „w każdy możliwy sposób”. Orban zaproponował nawet organizację szczytu przywódców USA i Rosji w Budapeszcie.
Transkrypcja rozmowy wywołała poruszenie, ujawniając też kontekst wcześniejszych konwersacji między węgierskim i rosyjskim ministrem spraw zagranicznych, sugerujących aktywne działania na rzecz Rosji w Unii Europejskiej.
Dr Andrzej Sadecki z Ośrodka Studiów Wschodnich zwraca uwagę, że chociaż relacje Węgier z Rosją były już znane, to jednak usłużny ton Orbana może zaskakiwać i kolidować z niepodległościowym wizerunkiem budowanym przez premiera. Ekspert nie wyklucza, że ujawnienie tej rozmowy może wpłynąć na wynik wyborów na Węgrzech, choć podkreśla, że dla wyborców kwestie międzynarodowe mogą być mniej istotne niż ich codzienne życie.
Sadecki wskazuje, że węgierski elektorat prawdopodobnie będzie się kierował przede wszystkim kwestiami gospodarczymi i materialnymi. Choć sprawy zagraniczne są medialnie atrakcyjne, to przy urnach wyborczych mogą przegrać z realiami ekonomicznymi, które bezpośrednio dotykają obywateli.








Dodaj komentarz