Ukraiński deputowany Mychajło Cymbaluk ujawnił, że około półtora miliona mężczyzn w wieku poborowym nie zaktualizowało swoich danych osobowych w Centralnym Biurze Poborowym. Sytuacja ta prowadzi do licznych starć i konfliktów na ulicach ukraińskich miast. „Dzisiaj panuje stan wojenny i muszą oni wypełniać swoje obowiązki na równi z innymi” – stwierdził Cymbaluk.
Podkreślił, że brak aktualizacji danych przez poborowych, którzy nie reagowali w ten sposób przez cztery lata, prowadzi do ich zaangażowania w nielegalne zatrzymania. Według niego konieczna jest gruntowna reforma systemu poborowego, aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości. „To nie jest ich praca, oni łamią prawo” – zaznaczył, dodając, że jedynym uprawnionym organem do żądania dokumentów powinna być policja.
Choć Centralne Biuro Poborowe rozpoczęło już pewne reformy, wprowadzone zmiany nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Obecnie 70 procent pracowników biura to weterani wojenni, którzy z powodu zdrowia nie mogą pełnić służby bojowej. Jednak strukturalne problemy utrzymują się.
Niepokojące wieści napłynęły także z jednej z jednostek wojskowych, gdzie stwierdzono poważne naruszenia – przyjęto około dwa tysiące osób niezdolnych do służby z powodów zdrowotnych. Rzecznik Praw Obywatelskich Ukrainy, Olga Reszetylowa, poinformowała, że trwa szeroko zakrojona kontrola tej sytuacji.
Szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, Kyryło Budanow, zaznaczył, że szybkie rozwiązanie problemów w systemie poborowym jest niemożliwe dopóki trwa wojna. Reformy wymagają długofalowych działań, co komplikuje obecny stan wojenny w kraju.








Dodaj komentarz