Turecki mężczyzna skazany za żart o bombie – cztery lata więzienia

W Turcji zapadł wyrok w sprawie mężczyzny, który został skazany na ponad cztery lata więzienia za niewłaściwy żart podczas procedury wchodzenia na pokład samolotu. Incydent miał miejsce na lotnisku Sabiha Gokcen w Stambule, gdy mężczyzna oskarżył swojego brata o posiadanie ładunku wybuchowego. To wydarzenie doprowadziło do wszczęcia procedur bezpieczeństwa, co opóźniło lot o kilka godzin.

W dniu 9 lutego pasażerowie linii lotniczej AJet przygotowywali się do wejścia na pokład samolotu, gdy skazany wskazał na swojego brata i oświadczył, że ten jest zamachowcem-samobójcą. Pomimo późniejszych wyjaśnień, jakoby miało to być tylko nieprzemyślane słowa, całe zajście wymagało przeprowadzenia szczegółowej kontroli bezpieczeństwa, która zakończyła się kilkugodzinnym opóźnieniem.

Wszyscy pasażerowie zostali ewakuowani, a służby przeszukały cały samolot w poszukiwaniu ładunków wybuchowych. Po dokładnej weryfikacji nie stwierdzono żadnego zagrożenia. Bracia, którzy przekroczyli granice tolerancji, zostali przez linię lotniczą wpisani na „czarną listę”, co wiąże się z rocznym zakazem korzystania z ich lotów.

Linie lotnicze AJet zapowiedziały również, że złożą pozew o odszkodowanie w związku z opóźnieniem lotu i poniesionymi stratami finansowymi. Prokuratura uruchomiła śledztwo, powołując się na przepisy dotyczące zakłócenia eksploatacji samolotu. Sąd pierwszej instancji zdecydował o wymierzeniu kary czterech lat i dwóch miesięcy więzienia dla oskarżonego. Wyrok jest nieprawomocny i mężczyzna może wnieść apelację.

Turecka ekspertka prawna Lale Kaplan zaznaczyła, że takie zachowania w Turcji są traktowane bardzo poważnie i mogą mieć surowe konsekwencje prawne. Podkreśla to wagę odpowiedzialności za słowa, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa lotniczego.

Więcej postów