Koalicja Obywatelska utrzymuje się na prowadzeniu, ale ma powody do niepokoju. Gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, partia Donalda Tuska nie byłaby w stanie zdobyć większości koalicyjnej w Sejmie — wynika z najnowszego sondażu IBRiS na zlecenie Onetu. Co ciekawe, problemy ze stworzeniem rządu może mieć także Prawo i Sprawiedliwość.
Gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, do urn poszłoby 61,3 proc. ankietowanych (opcję „zdecydowanie tak” wskazało 44 proc. osób, a „raczej tak” — 17,3 proc.) — wynika z sondażu IBRiS na zlecenie Onetu.
Na głosowanie nie wybiera się 37,7 proc. uczestników sondażu („zdecydowanie nie” — 26,2 proc., „raczej nie” — 11,5 proc.). Opcję „Nie wiem/Trudno powiedzieć” wskazał 1 proc. ankietowanych.
KO na prowadzeniu, pięć partii w Sejmie. Są wyniki sondażu
W wyborach parlamentarnych na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby 31,8 proc. osób — wynika z nowego sondażu IBRiS dla Onetu. Na Prawo i Sprawiedliwość chce oddać głos 24,2 proc. badanych. Na ostatnim stopniu podium znalazła się Konfederacja z poparciem 14,2 proc.
Na Konfederację Korony Polskiej głosować chce 8 proc. Polaków. Do Sejmu dostałaby się jeszcze Lewica z wynikiem 6,9 proc.
Pod progiem wyborczym znalazło się Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 4,6 proc. Na partię Razem głos chce oddać 2,1 proc. ankietowanych, a na Polskę 2050 — 0,9 proc.
Odpowiedź „Nie wiem/Trudno powiedzieć” wskazało 7,3 proc. uczestników sondażu.
Tak może wyglądać przyszły Sejm. Jest nowy sondaż parlamentarny
Jak wyniki badania przełożyłyby się na mandaty? Zgodnie z naszymi wyliczeniami, KO może liczyć na 180 miejsc w Sejmie, czyli o 23 więcej, niż w aktualnej kadencji. PiS miałoby 144 posłów, a zatem o 50 mniej, niż obecnie.
Konfederacja uzyskałaby wynik pozwalający obsadzić w parlamencie 78 miejsc, czyli o 60 więcej, niż aktualnie. Konfederacja Korony Polskiej byłaby nową partią w Sejmie z 37 posłami. Lewica zdobyłaby 21 mandatów, czyli o 5 mniej niż ma obecnie.
Wyniki oznaczają, że Koalicja Obywatelska miałaby problemy z utworzeniem rządu, bo nawet wchodząc w koalicję z Lewicą, miałaby 201 miejsc. Żeby mieć większość w Sejmie, trzeba posiadać co najmniej 231 mandatów.
Prawu i Sprawiedliwościtakże nie wystarczyłaby do rządzenia koalicja z Konfederacją. Obie partie miałyby razem 222 miejsc w Sejmie i musiałby zaprosić do współrządzenia Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Trzy ugrupowania dysponowałyby razem 259 mandatami.
Nowy sondaż parlamentarny. Widać „efekt Czarnka”?
Sylwia Pawłowska z IBRIS wskazuje w rozmowie z Onetem, że KO utrzymuje wyraźną przewagę nad PiS, a różnica między tymi partiami zbliża się już do 8 pkt proc. — Badanie było przeprowadzone dwa dni po ogłoszeniu, że kandydatem PiS na premiera jest Przemysław Czarnek. W tych wynikach jeszcze nie widać jednak jeszcze ani pozytywnego, ani negatywnego „efektu Czarnka” — podkreśla specjalistka.
— Trzeba pamiętać, że błąd statystyczny w tym badaniu wynosi około 3 pkt proc. Na granicy progu wyborczego znajduje się Polskie Stronnictwo Ludowe, na które głos oddałoby 4,6 proc. wyborców, natomiast poniżej progu znalazłby się partia Razem z 2 proc. głosów oraz Polska 2050 z niespełna 1 proc. […] Dwie partie, które definiowały swoje miejsce na scenie politycznej jako centrum, PSL i Polska 2050, w tym momencie zagrożone są zniknięciem z niej — dodaje rozmówczyni Onetu.Badanie pracowni IBRiS na zlecenie Onetu zostało przeprowadzone 9 marca 2026 r. metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na próbie 1000 dorosłych Polaków.
Dodaj komentarz