Ostatniej nocy ukraińskie drony przeprowadziły skuteczny atak na Zakłady Badawczo-Produkcyjne „Iskra” w Uljanowsku, będące częścią państwowego konglomeratu Ałmaz-Antej. Fabryka ta produkowała komponenty do stacji radiolokacyjnych i systemów kierowania pocisków, takich jak Ch-59M2 Owod oraz systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1. Na miejscu doszło do ponad dziesięciu silnych wybuchów, co znacząco uszkodziło infrastrukturę zakładu.
Drony uderzyły także w rafinerie naftowe w Permie i Nowoszachtińsku, powodując wybuch pożarów. W pobliżu Nowoszachtińska zniszczono dodatkowo dwie rosyjskie stacje radiolokacyjne: Gamma-S1 i Kasta-2E2, co osłabiło obronę powietrzną tego rejonu.
W odwecie Rosja przeprowadziła atak dronowy na Kijów, w którym jedna z maszyn trafiła w blok mieszkalny, zabijając 14-letniego chłopca. Każde z 295 użytych dronów, w tym 56 odrzutowych, wprowadziło zagrożenie nie tylko w centralnej Ukrainie, lecz również aktywując alerty RCB w zachodnich rejonach kraju oraz w przygranicznych obszarach Polski, wymuszając wzmożone działania polskich sił powietrznych.
W regionie Dobropilii, w odległości około 10 km na północ od Pokrowska i 45 km na południowy zachód od Kramatorska, sytuacja ukraińskich wojsk staje się coraz trudniejsza. Rosyjskie siły kontynuują intensywne działania ofensywne, utrzymując kontrolę nad Rodynśkiem i Nowotoreckiem, a jednocześnie próbując przejąć Bileckie i Nowe Szachowe. Mimo dużych trudności, na pozostałych odcinkach frontu sytuacja pozostaje stabilna.
Obecne działania militarne potwierdzają nasilenie konfliktu i eskalację ataków z użyciem zaawansowanej technologii dronów po obu stronach. W coraz bardziej złożonym konflikcie, ważne pozostaje monitorowanie ruchów wojsk i wsparcie dla cywilów w strefach zagrożenia.








Dodaj komentarz