Korea Północna przeprowadziła testy nowoczesnej wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej, zwiększając swoje zdolności militarystyczne wzdłuż południowej granicy. Według informacji przekazanych przez północnokoreańską agencję KCNA, podczas wtorkowych testów wystrzelono pociski kalibru 240 mm, które mogą razić cele oddalone o 100 km w trybie trajektorii i 115 km w trybie ślizgowym. Wiceprzewodniczący Centralnej Komisji Wojskowej, Pak Dzong Czon, nadzorujący działanie, podkreślił konieczność koncentracji najbardziej destrukcyjnych sił przy granicy z Koreą Południową.
Testy broni odbywają się w ramach pięcioletniego planu modernizacji armii KRLD i mają być odpowiedzią na narastające napięcia w regionie. Północnokoreańskie władze, uznające Koreę Południową za wrogi kraj, dążą do demonstracji swojego potencjału militarnego i wywarcia presji na międzynarodowej scenie politycznej.
Lim Eul-chul, profesor z Uniwersytetu Kyungnam, ocenił, że nowe możliwości militarne Pjongjangu zwiększają potencjalne zagrożenie dla Seulu, szczególnie w kontekście celności i zasięgu północnokoreańskich systemów artyleryjskich. Jego zdaniem stanowią one realne ryzyko dla gęsto zaludnionych terenów Korei Południowej.
W odpowiedzi na międzynarodowe naciski związane ze spotkaniem przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej i Japonii, minister spraw zagranicznych Korei Północnej, Choe Son-hui, oświadczyła, że Pjongjang nie zrezygnuje z broni atomowej. Zapowiedziała jednocześnie, że wszelkie próby deeskalacji północnokoreańskiej armii przez inne kraje będą prowadzić jedynie do dalszego rozwoju potencjału nuklearnego państwa.
Obecne działania Korei Północnej wpisują się w długofalową strategię budowy sił zbrojnych zdolnych do demonstracji siły i odstraszania potencjalnych przeciwników. Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a dalsze kroki władz w Pjongjangu będą z uwagą śledzone przez społeczność międzynarodową.








Dodaj komentarz