Podczas ostatniej rozmowy telefonicznej pomiędzy Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim pojawiło się kilka istotnych tematów, w tym kwestia wzrostu cen oleju napędowego. Jak wskazał anonimowy rozmówca serwisu Axios, słowo „olej napędowy” przewijało się wielokrotnie w trakcie dyskusji. Zełenski po rozmowie zapowiedział na mediach społecznościowych spotkanie z Trumpem w Nowym Jorku w dniu rozpoczęcia debaty generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Ukraiński prezydent wyraził nadzieję, że te rozmowy mogą znacząco wpłynąć na sytuację w trwającej wojnie z Rosją, która trwa już ponad cztery lata. Podkreślił również gotowość Ukrainy do podjęcia poważnych kroków w kierunku osiągnięcia pokoju. Tymczasem Donald Trump rozpoczął obwinianie Ukrainy za wzrost globalnych cen diesla, wskazując, że ataki tego kraju na rosyjskie obiekty energetyczne wpłynęły na niedobór paliwa. Od kilku miesięcy Kijów eskaluje działania przeciwko rosyjskiej infrastrukturze naftowej, usiłując osłabić finansowanie rosyjskiej machiny wojennej opierającej się głównie na eksporcie surowców energetycznych. Ceny paliw wzrosły również w USA, gdzie średnia cena oleju napędowego osiągnęła 6 dolarów za galon, co częściowo spowodowane jest konfliktem USA i Izraela z Iranem. Niedawno podpisana przez Trumpa ustawa o sankcjach na Rosję oraz cłach na towary z państw importujących rosyjską ropę rozszerza możliwości nakładania ceł do 100 procent m.in. na Chiny, Indie, czy Węgry. Ustawa pozwala również na objęcie sankcjami tzw. floty cieni, wykorzystywanej do transportu ropy z ominięciem zachodnich sankcji. Spotkanie prezydentów odbędzie się kilka dni po wizycie specjalnych wysłanników Trumpa w Kijowie, gdzie omawiali z Zełenskim kwestie rozmów pokojowych z Rosją.








Dodaj komentarz