Putin planuje destabilizację NATO i UE do 2026 roku

Władimir Putin miał postawić sobie za cel na 2026 rok doprowadzenie do wewnętrznego rozpadu NATO i Unii Europejskiej. Informacje te ujawnił „The New York Times”, powołując się na źródła z dwóch krajów znających szczegóły tajnej narady z końca 2025 roku. Kluczowym elementem tych planów ma być Mołdawia.

Mołdawia, licząca około 3 milionów mieszkańców, graniczy z Ukrainą oraz Rumunią, członkiem NATO i UE. Na jej terytorium znajduje się Naddniestrze, gdzie stacjonują rosyjscy żołnierze. Kiszyniów od lat oskarża Moskwę o ingerencje w politykę krajową i procesy wyborcze. Kreml dementuje te oskarżenia jako bezpodstawne.

Zachodnie źródła wywiadowcze ujawniają, że strategicznym celem Moskwy pozostaje podporządkowanie Ukrainy, a kolejnym krokiem miałoby być przejęcie politycznej kontroli nad Mołdawią. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mołdawii, Stanisław Secrieru, ocenił, że Rosja chce wykorzystać Mołdawię jako przyczółek do działań przeciwko Ukrainie i UE.

Według doniesień, w zachodniej Serbii w 2025 roku miał powstać obóz dla obywateli Mołdawii. Uczestnicy szkoleni byli w przełamywaniu policyjnych kordonów, podpalaniu budynków oraz korzystaniu z broni. Instruktorzy mieli mieć powiązania z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Podobne szkolenia miały miejsce w Bośni i okolicach Moskwy.

Mołdawska prokuratura wcześniej informowała, że ponad 100 młodych obywateli kraju było przeszkolonych, między innymi, w przygotowywaniu materiałów wybuchowych oraz używaniu dronów. Prokurator Sergiu Zama ostrzegał, że wystarczy iskra, aby doszło do zakłócenia wyborów.

Rosyjska presja nie ogranicza się jedynie do działań politycznych czy militarnych. Ataki na infrastrukturę energetyczną, takie jak incydenty z marca, gdy rosyjski atak na ukraińską elektrownię wodną doprowadził do zanieczyszczenia wód na terenach Ukrainy i Mołdawii, mają znaczący wpływ na sytuację w regionie.

Rosja stanowczo zaprzecza tym zarzutom, z oficjalnym stanowiskiem prezentowanym przez Dmitrija Pieskowa, który określił je jako „nieprawdziwe”. Mimo to działania Rosji budzą niepokój w regionie i wśród członków NATO oraz UE, zaniepokojonych możliwymi konsekwencjami takich działań.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*