Nagranie przedstawiające incydent na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu wywołało duże kontrowersje w mediach społecznościowych. Wideo, na którym dwóch mężczyzn zaczepia pracującą tam obywatelkę Ukrainy, szybko rozprzestrzeniło się w sieci, prowadząc do fali oburzenia i dyskusji na temat granic politycznej agitacji oraz bezpieczeństwa cudzoziemców w Polsce.
Zdarzenie miało miejsce 3 lipca, kiedy to Przemysław Gregorek, powiązany z Konfederacją, wraz z towarzyszem wszedł do budynku Collegium Altum i zadawał prowokacyjne pytania kobiecie. Całe zajście zostało nagrane bez jej zgody, co spotkało się z krytyką jako próba publicznego upokorzenia i wzbudzenia antyukraińskich nastrojów.
Po publikacji nagrania kobieta zgłosiła się na policję. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiały dowodowe i rozpoczęli współpracę z prokuraturą w celu oceny prawnej sytuacji. Jak przekazał Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji, w związku z incydentem zatrzymano dwie osoby, prowadzone jest postępowanie dotyczące pomówienia oraz publikacji materiału zniesławiającego.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński podkreślił, że w takich przypadkach policja będzie działać zdecydowanie. Na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących statusu zatrzymanych ani możliwych zarzutów.
Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus zapowiedziała interwencję w tej sprawie, zwracając się do władz uczelni o wyjaśnienia dotyczące działań ochrony i ewentualnych zmian w procedurach bezpieczeństwa.
Obecna sytuacja zwraca uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i poszanowania dla wszystkich osób przebywających w instytucjach edukacyjnych. Wszystko to dzieje się w kontekście coraz częstszych sytuacji dotyczących mowy nienawiści i ksenofobii, co podkreślają liczne komentarze internetowe.








Dodaj komentarz