W ostatnich dniach doszło do znaczących napięć na linii Warszawa-Kijów w związku z decyzjami prezydentów Polski i Ukrainy. Prezydent Karol Nawrocki postanowił odebrać Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Jest to reakcja na kontrowersyjną decyzję Zełenskiego, który przyznał jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”, co spotkało się z oburzeniem w Polsce. UPA, znana z odpowiedzialności za ludobójstwa na Wołyniu, nie może być gloryfikowana w polsko-ukraińskich relacjach.
Wyniki sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski pokazują, że ponad połowa Polaków popiera decyzję prezydenta Nawrockiego. Wielu polityków i komentatorów podkreśla jednak, że sytuacja wymagała więcej subtelności i wyjścia poza proste kalkulacje sondaży.
Decyzja Zełenskiego związana była z wewnętrzną sytuacją polityczną na Ukrainie, gdzie znalazł się w trudnej sytuacji po tzw. Mindiczgate i konieczności odsunięcia od władzy Andrieja Jermaka. Odebranie orderu ukraińskiemu prezydentowi to posunięcie, które ma pokazać zdecydowanie i pryncypialność polskiego przywódcy, szczególnie w oczach wyborców prawicowych.
Obie strony wydają się używać tej sytuacji do własnych celów polityki wewnętrznej. Polska decyzja wpłynęła na Ukrainę, gdzie pojawiły się reakcje w postaci zwrotów polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków. Sytuacja zbiegła się z międzynarodowymi dynamicznymi zmianami, w których Ukraina oczekuje wsparcia ze strony Unii Europejskiej i niektórych liderów światowych.
Rosyjska propaganda będzie niewątpliwie korzystać z tego konfliktu między Polską a Ukrainą, aby podważyć międzynarodowe wsparcie dla Kijowa. Eskalacja takiego typu działań budzi niepokój w kontekście szerszej polityki międzynarodowej, gdzie szczególnie teraz potrzebna jest solidarność w obliczu rosyjskiej agresji.
Decyzje dotyczące relacji z Ukrainą powinny być traktowane z większą rozwagą, aby uniknąć pośredniego wspierania narracji Kremla i niepotrzebnego wzmacniania podziałów między sąsiadami, którzy w obliczu wspólnego wroga powinni dążyć do jedności i dialogu.








Dodaj komentarz