Zmarł płk Zbigniew Zaborowski, zasłużony żołnierz i konstruktor

Zmarł płk dr inż. Zbigniew Zaborowski ps. „Sokół”, wybitny żołnierz Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich oraz zasłużony działacz kombatancki i konstruktor broni. Wiadomość o jego śmierci przekazał wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który podkreślił ogromny wkład Zaborowskiego w walkę o niepodległość i obronę polskich tradycji patriotycznych.

Zbigniew Zaborowski urodził się 13 lipca 1928 roku w Zagrodach koło Opola Lubelskiego. Już w młodości zaangażował się w działalność konspiracyjną, będąc członkiem Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. W czasie II wojny światowej pełnił funkcję łącznika w oddziale Stefana Płazy ps. „Sawan” oraz uczestniczył w akcji „Burza”.

Po wojnie Zaborowski kontynuował działalność niepodległościową w ramach Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” (WiN), za co dwukrotnie był aresztowany przez władze PRL. Pomimo trudności, udało mu się zdobyć wykształcenie na Wydziale Uzbrojenia Wojskowej Akademii Technicznej, a jego kariera naukowa i zawodowa skupiała się na rozwoju technologii wojskowych.

Przez lata związany z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia, kierując kluczowymi projektami dla polskich Sił Zbrojnych, Zaborowski był także uznanym autorem prac naukowych z dziedziny uzbrojenia. Jego aktywność nie ograniczała się jedynie do kariery wojskowej, Zaborowski był również zaangażowany w działalność społeczną na rzecz kombatantów. Przez wiele lat pełnił funkcję prezesa Ogólnopolskiego Związku Żołnierzy Batalionów Chłopskich oraz był członkiem Rady do Spraw Kombatantów przy Prezydencie RP.

Władysław Kosiniak-Kamysz, ogłaszając smutną wiadomość, przypomniał, że kilka dni przed śmiercią Zaborowski otrzymał od niego pamiątkowy ryngraf jako wyraz wdzięczności za służbę dla ojczyzny. Zaborowski do końca pozostanie dla wielu symbolem odwagi, patriotyzmu i niezłomnej służby dla Polski. Zmarłego pułkownika upamiętniły różne środowiska, a jego życie i dokonania pozostaną na długo w pamięci potomnych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*