Ceny ropy naftowej na światowych rynkach zniżkują, co przynosi ulgę inwestorom. Jest to reakcja na komentarze prezydenta USA Donalda Trumpa, który zasugerował możliwość osiągnięcia porozumienia z Iranem. W Nowym Jorku cena baryłki ropy West Texas Intermediate zmniejszyła się o 1,21 proc., osiągając 100,97 USD. Z kolei ropa Brent w Londynie spadła o 1,12 proc. do poziomu 108,64 USD za baryłkę.
Od poniedziałku napięcie na rynkach zaczęło maleć po tym, jak Trump ogłosił czasowe wstrzymanie projektu „Wolność”, mającego na celu zabezpieczenie żeglugi przez cieśninę Ormuz. Wskazał na postępy w rozmowach z Iranem jako główny powód tej decyzji. Jednocześnie prezydent zaznaczył, że USA wygrały wojnę handlową z Iranem ze względu na jego słabnącą gospodarkę.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził we wtorek zakończenie operacji „Epicka Furia” na Bliskim Wschodzie, która trwała 66 dni i polegała na bombardowaniach prowadzonych wspólnie z Izraelem. Mimo zawieszenia działań wojennych, sytuacja wciąż jest napięta. Osłabienie gospodarcze Iranu, według Trumpa, uniemożliwia irańskiemu rządowi płatność żołnierzom, co ma być korzystne dla USA.
Mimo ogłoszenia potencjalnego porozumienia z Iranem, odbudowa globalnych dostaw ropy może się opóźniać. Dilin Wu z Pepperstone Group podkreśla, że ograniczone dostawy przez cieśninę Ormuz wymagają czasu na normalizację. Konieczne są nowe wyceny ryzyk ubezpieczeniowych oraz ponowne uruchomienie produkcji ropy w krajach zatoki Perskiej.
Dodatkowe dane z USA wskazują na znaczący spadek zapasów ropy o ponad 8 milionów baryłek, co dodatkowo wpływa na rynek. Amerykański Instytut Paliw potwierdził, że zapasy zmniejszyły się o 8,1 miliona baryłek w minionym tygodniu.








Dodaj komentarz