Zjednoczone Emiraty Arabskie wzmocniły swoją obronę powietrzną w obliczu kolejnego ataku rakietowego ze strony Iranu, jak poinformował resort obrony kraju. W wyniku działań obronnych niszczone są wrogie pociski oraz drony. Jest to drugi atak tego rodzaju od czasu ustanowienia tymczasowego zawieszenia broni w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
Ministerstwo Obrony ZEA potwierdziło, że dźwięki słyszane w różnych regionach kraju wynikają z akcji systemów obrony przeciwrakietowej, które przeciwdziałają zagrożeniom ze strony pocisków balistycznych i bezzałogowców. Działania te są reakcją na przerwanie czterotygodniowego zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem.
W poniedziałek ZEA poinformowały o przechwyceniu trzech rakiet irańskich, co doprowadziło do pożaru w porcie naftowym Fudżajra, gdzie znajduje się duża amerykańska baza wojskowa. Równocześnie Iran opublikował mapę rozszerzającą ich kontrolę morską poza cieśninę Ormuz, obejmującą m.in. wybrzeża ZEA. Irańska telewizja twierdzi, że ataki skierowane na Emiraty to odpowiedź na działania amerykańskich sił.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi stwierdził, że wydarzenia te ukazują brak militarnego rozwiązania kryzysu i ostrzegł Stany Zjednoczone oraz ZEA przed eskalacją konfliktu.
ZEA postrzegają atak na swoje terytorium jako poważną eskalację sytuacji, uzasadniającą potencjalną reakcję. Tymczasem, według Waszyngtonu, incydent w cieśninie Ormuz nie naruszył zawieszenia broni, choć Stany Zjednoczone podkreślają, że sytuacja będzie bacznie monitorowana.
Rozmowy pokojowe między Iranem a USA są planowane, ale nie została jeszcze określona ich data. Główne spory dotyczą warunków zawarcia porozumienia. Prezydent USA Donald Trump nalega na całkowitą rezygnację Iranu z programu nuklearnego, na co Iran nie wyraża zgody. Agencja Reutera donosi, że Iran proponuje odłożenie rozmów o programie nuklearnym do czasu uzgodnienia warunków kończących wojnę i zapewniających bezpieczeństwo żeglugi. Jednak Donald Trump sygnalizuje, że jest skłonny odrzucić tę propozycję.
Trwają dyskusje nad odpowiedzią Waszyngtonu na 14-punktowy plan pokojowy iranu, co stanowi kolejny krok w skomplikowanej układance bliskowschodnich stosunków. Sytuacja pozostaje napięta, a przyszłość rozmów może w znaczący sposób wpłynąć na stabilność regionu.








Dodaj komentarz