Niemcy odnotowały w ubiegłym roku najniższą liczbę urodzeń od 1946 roku, jak poinformował Federalny Urząd Statystyczny. W 2025 roku w kraju przyszło na świat około 654,3 tysiąca dzieci, co oznacza spadek o 3,4 proc. w porównaniu do roku wcześniejszego. Jest to czwarty z rzędu rok, w którym liczba urodzeń maleje.
Statystyki wskazują na poważny demograficzny problem, gdyż liczba zgonów w 2025 roku wyniosła około 1,01 miliona, co tworzy największą przepaść od czasów powojennych, wynoszącą około 352 tysięcy więcej zgonów niż urodzeń.
Analiza regionalna ujawnia różnice w trendach demograficznych. Największe spadki urodzeń zanotowano we wschodnich krajach związkowych, gdzie średni spadek wynosił 4,5 proc. W zachodnich rejonach było to 3,2 proc. Interesująca sytuacja miała miejsce w Hamburgu, który jako jeden z niewielu odnotował wzrost liczby urodzeń o 0,5 proc. w porównaniu do roku 2024.
Szczególnie dotknięte spadkiem liczby urodzeń jest Meklemburgia-Pomorze Przednie, gdzie zanotowano aż 8,4 proc. spadek. Takie dane budzą niepokój, wskazując na rosnące problemy demograficzne z jakimi borykają się Niemcy.
Oczekuje się, że w lipcu zostaną opublikowane ostateczne i bardziej szczegółowe dane dotyczące urodzeń w Niemczech. Obecne wyniki podkreślają konieczność podejmowania działań w celu odwrócenia negatywnych trendów demograficznych, które mogą wpłynąć na przyszłość gospodarczą i społeczną kraju.








Dodaj komentarz