NASA wyłącza kolejny instrument Voyagera 1, by przedłużyć misję

NASA podjęła decyzję o wyłączeniu kolejnego z instrumentów sondy Voyager 1, aby zapewnić dalsze funkcjonowanie misji, która trwa już niemal pół wieku. Sondy Voyager, wystrzelone w 1977 roku, miały na celu eksplorację Jowisza i Saturna. Po licznych odkryciach, takich jak aktywne wulkany na księżycu Io i zbadanie pierścieni Saturna, misja została przedłużona do badania przestrzeni międzygwiazdowej.

Voyager 1, będący obecnie 25,4 miliarda kilometrów od Ziemi, jest zasilany radioizotopowymi generatorami termoelektrycznymi, które z czasem tracą moc. Początkowo dysponowały one mocą 475 W i napięciem 30 V. Przewiduje się, że energia wystarczy do 2036 roku.

Ostatnim wyłączonym instrumentem jest Low-energy Charged Particles (LECP), który działał niemal bez przerwy od momentu startu sondy. Umożliwiał pomiary niskoenergetycznych cząstek naładowanych, dostarczając ważne informacje o strukturze ośrodka międzygwiazdowego. Podobnie jak w przypadku bliźniaczej sondy Voyager 2, instrument ten został wyłączony w marcu 2025 roku.

Podczas trwania misji Voyager 1 wielokrotnie borykał się z problemami technicznymi. Na przykład pod koniec 2023 roku pojawił się problem z przesyłem danych naukowych, co sugerowało zakończenie misji. Problem ten został ostatecznie rozwiązany po pięciu miesiącach. Sonda wciąż jest kontrolowana, zaś naukowcy optymistycznie patrzą na kolejne lata eksploracji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w listopadzie 2026 roku Voyager 1 osiągnie dystans jednego dnia świetlnego od Ziemi, co jest równoważne około 25,9 miliarda kilometrów.

Projekt Voyager to jedno z najbardziej spektakularnych osiągnięć naukowych, które nie tylko przyczyniło się do lepszego zrozumienia Układu Słonecznego, ale także wpłynęło na rozwój technologii eksploracji kosmicznej. Decyzje podejmowane przez NASA w zakresie zarządzania energią sondy mają na celu dalsze korzystanie z jej możliwości, mimo upływu lat.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*