Zaskakujące zwroty w śledztwie związanym z Zondacrypto: 30 tys. poszkodowanych i polityczne tarcia

Śląska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie Zondacrypto, które dotyczy około 30 tysięcy poszkodowanych. Straty szacowane są na co najmniej 350 milionów złotych. Wśród zaangażowanych środków znajduje się portfel zawierający 4,5 tysiąca bitcoinów o wartości ponad 300 milionów dolarów. Klucze do niego, jak twierdzi prezes giełdy Przemysław Kral, ma zaginiony w marcu 2022 roku Sylwester Suszek, znany jako „król kryptowalut”.

W tle sprawy rozgrywa się polityczna potyczka, w której poseł KO Roman Giertych sugeruje w mediach społecznościowych rzekome związki firm Krzysztofa Stanowskiego z Zondacrypto. Stanowski, twórca Kanału Zero, przypomina w odpowiedzi ustalenia dotyczące tajemniczej Rosjanki z francuskim paszportem, która miała współpracować z Giertychem. Tocząca się od jakiegoś czasu wymiana zdań na platformie X nabrała nowego wymiaru, gdy dziennikarz Stanowski zaproponował politykowi zakład o dużej sumie pieniędzy.

Giertych zadał pytanie w mediach społecznościowych, sugerując, że Stanowski miałby otrzymywać pieniądze od prezesa Krala. „Proszę zamiast heheszkowania odpowiedzieć klientom Zondacrypto czy brał Pan kasę od Krala?” – napisał polityk KO.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Stanowski zaproponował zakład o milion złotych, które przekażą na cel charytatywny, jeśli zostaną znalezione dowody na jego finansowe powiązania z Krala lub Zondą. „Pan może wystawić biegłego rewidenta, który przejrzy moje konta” – dodał Stanowski.

Giertych przyjął propozycję i przebija ofertę, proponując podobny zakład dotyczący domniemanych przelewów, które miałby otrzymać. „Przyjmuję Pana zakład i przebijam” – odpowiedział, sugerując spotkanie prawników w celu spisania umowy.

Śledztwo i równoległe potyczki w mediach tworzą niezwykle dynamiczny obraz sytuacji, który z każdą chwilą przybiera na sile, angażując coraz większe zainteresowanie opinii publicznej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*