Ukraiński wywiad wojskowy Hur poinformował o skutecznym ataku na dwa rosyjskie okręty desantowe na Krymie. W nocy z soboty na niedzielę jednostka o nazwie 'Duchy’, działająca w ramach wywiadu, zdołała wyłączyć z użytku statki Jamał i Nikołaj Filczenkow, należące do rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Akcja miała miejsce w Zatoce Sewastopolskiej, kluczowym punkcie strategicznym dla operacji morskiej w regionie.
Komunikat opublikowany na Telegramie przez ukraiński wywiad wskazuje, że operacja zakończyła się sukcesem i przyczyniła się do osłabienia możliwości militarnych Rosji na obszarze Krymu, który pozostaje pod ich kontrolą od 2014 roku. Oba okręty były wcześniej wykorzystywane przez Rosję w działaniach wojennych przeciwko Ukrainie, co podkreśla strategiczny wymiar tego wydarzenia.
W ramach tej samej operacji, Ukraińcy zniszczyli również rosyjską stację radarową Podleot-K1, o wartości 5 milionów dolarów, co dodatkowo osłabiło rosyjskie możliwości obronne i monitoringowe.
Uszkodzony statek Jamał został zbudowany w 1988 roku w stoczni gdańskiej, ma długość ponad 112 metrów i może przewozić do 500 ton ładunku, w tym pojazdy opancerzone i żołnierzy. Jego wartość wyceniono na ponad 80 milionów dolarów. Z kolei Nikołaj Filczenkow, zbudowany w 1975 roku, charakteryzuje się nośnością do 1000 ton i zdolnością do przewożenia znacznej ilości pojazdów opancerzonych i żołnierzy. Szacuje się jego wartość na 70 milionów dolarów.
To już kolejny w ostatnim czasie przypadek ataku na rosyjskie jednostki przez stronę ukraińską. W marcu Ukraińcy uszkodzili prom kolejowy Sławianina oraz statek Awangarda, które były kluczowe dla transportu przez Cieśninę Kerczeńską. Oba te ataki znacznie wpłynęły na logistykę wojskową Rosji, utrudniając dostawy broni i amunicji na Krym.
Działania te wpisują się w szerszy kontekst trwającego konfliktu, będącym wyrazem wysiłków Ukrainy w celu odzyskania kontroli nad Krymem oraz osłabienia rosyjskich sił okupacyjnych. Rosja pozostaje niezmiennie wrogo nastawiona do prób Ukrainy wzmocnienia swojej suwerenności.








Dodaj komentarz