Polska infrastruktura krytyczna, w tym sektor energetyczny, szpitale oraz wodociągi, stała się celem intensywnych ataków cybernetycznych. Według Krzysztofa Gawkowskiego, wiceministra i ministra cyfryzacji, za te działania odpowiadają rosyjskie i białoruskie służby specjalne. W rządowych kołach inwazja cyfrowa określana jest mianem cyberterroryzmu, na który Polska zamierza stanowczo odpowiedzieć.
Gawkowski podczas prezentacji Sprawozdania Pełnomocnika Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa za 2025 rok zaznaczył, że Polska wkracza w nową, ryzykowną erę cyfrowego rozwoju, w której cyberterroryzm przybiera na sile. „To flaga rosyjska jest teraz naszym największym zagrożeniem” – podkreślił przedstawiciel rządu, jednoznacznie wskazując, kto kryje się za wrogimi akcjami przeciw Polsce.
Z informacji przekazanych przez rząd wynika, że rosyjskie służby były odpowiedzialne za jedną z najbardziej intensywnych kampanii przeciwko polskiej energetyce pod koniec 2025 roku. Ataki na szpitale i sektor zdrowotny przypisuje się współpracy Rosji i Białorusi z organizacjami cyberprzestępczymi. Również za ataki na polskie wodociągi odpowiadać mają te same siły.
W opinii wicepremiera Gawkowskiego, obecna sytuacja przestała już być jedynie elementem wojny hybrydowej, a ma charakter wyraźnie terrorystyczny, dążący do destabilizacji państwa. W obliczu takich działań Polska zapowiada zdecydowaną kontrakcję. „My także wypowiadamy wojnę cyfrowym terrorystom. Środki bezpieczeństwa i działania zadane do wykonania przez polskie służby są już wprowadzane” – zapewnił Gawkowski.
Deklarując koniec bezkarności zagranicznych agresorów, minister cyfryzacji podkreślił, że nadchodzące lata będą okresem intensyfikacji działań obronnych kraju. Zapowiedzi te wskazują na zdeterminowany kurs polskiego rządu w kierunku wzmocnienia narodowego cyberbezpieczeństwa.








Dodaj komentarz