Według byłego posła PSL Eugeniusza Kłopotka, Mateusz Morawiecki może opuścić Prawo i Sprawiedliwość, by stworzyć własne ugrupowanie. Morawiecki, według Kłopotka, czuje się ograniczony w PiS i jest w partii zepchnięty na margines. Polska scena polityczna stoi przed wieloma wyzwaniami, a w centrum debaty są kontrowersje dotyczące Zbigniewa Ziobry oraz problemy koalicyjne.
Kłopotek wyraził zaskoczenie, jakie wywołały próby postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu. W jego ocenie, polityk ten powinien najpierw stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Krytykuje przy tym retorykę, według której polskie sądownictwo miałoby działać niesprawiedliwie.
Rozczarowanie Kłopotka budzi też fakt, że kluczowe projekty nie zostały zrealizowane. Wśród nich wymienia ustawę o statusie osoby najbliższej. Od ponad dwóch lat pozostaje ona nierozstrzygnięta, co zdaniem Kłopotka, szkodzi wizerunkowi partii.
PSL boryka się także z problemami związanymi z projektem SAFE, w którego sprawie były różnice zdań w koalicyjnych rozmowach z Koalicją Obywatelską i innymi partiami politycznymi. Kłopotek podkreśla, że PSL powinno twardo bronić swoich postulatów, niezależnie od stanowiska innych ugrupowań.
W kwestii ewentualnej współpracy po wyborach, Kłopotek widzi możliwość współpracy na polu społeczno-gospodarczym z nowymi ugrupowaniami, ale wyklucza wspólne listy wyborcze z potencjalnym ugrupowaniem Morawieckiego. PSL pozostaje otwarte na współpracę z innymi środowiskami, szczególnie lokalnymi.
Kłopotek podkreśla, że choć PSL często osiąga niskie wyniki w sondażach, to dzięki swojej historii i strukturze partia nadal jest istotnym graczem na polskiej scenie politycznej. Nie wyklucza możliwości współpracy z Koalicją Obywatelską, ale zaznacza, że sojusz z PiS bez wyeliminowania dotychczasowych nieporozumień jest z góry skazany na niepowodzenie.








Dodaj komentarz