Do tragicznego zdarzenia doszło w Bukownie, w województwie małopolskim, gdzie w wyniku strzelaniny ranne zostały dwie osoby. 44-letni mężczyzna postrzelony w rękę zmarł w szpitalu, mimo intensywnej walki o jego życie. Informacje te potwierdził asp. Bartosz Izdebski z zespołu prasowego małopolskiej policji.
Zdarzenie miało miejsce w niedzielę około godziny 17.00 przy lasku w Bukownie. Po strzelaninie na miejscu znaleziono dwóch mężczyzn z ranami postrzałowymi. 36-latek został postrzelony w nogę i przewieziony karetką do szpitala, natomiast 44-latek, który stracił dużo krwi, został przetransportowany śmigłowcem ze względu na zagrażający życiu stan.
Śledczy zabezpieczyli broń, z której padły strzały. Była to krótka broń czarnoprochowa, która nie wymaga specjalnego zezwolenia na posiadanie. Policja zatrzymała 52-letniego mężczyznę podejrzewanego o oddanie strzałów. Został on ujęty podczas policyjnej obławy i ma stawić się w prokuraturze, gdzie będą prowadzone dalsze czynności z jego udziałem. Przyjmuje się domniemanie niewinności do czasu prawomocnego wyroku.
Lżej ranny 36-latek zeznał policji, że obaj nie znali napastnika. Według jego relacji zauważyli go dopiero w momencie oddania strzałów z lasu. Śledztwo w tej sprawie prowadzi lokalna policja, starając się wyjaśnić motywy działania sprawcy. Funkcjonariusze apelują do świadków o zgłaszanie się celem uzyskania dodatkowych informacji, które mogą pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzenia.
Incydent w Bukownie przyciągnął uwagę społeczeństwa na problem swobodnego dostępu do broni czarnoprochowej, która mimo że jest legalna, może stanowić zagrożenie w niewłaściwych rękach. Policja oraz lokalne władze apelują o rozwagę w korzystaniu z tego rodzaju broni i przestrzeganie obowiązujących przepisów.








Dodaj komentarz