Propaganda Kremla intensywnie działa na rzecz zdeprecjonowania zdolności bojowych NATO, koncentrując się na niedostatkach przygotowań zachodnich państw do prowadzenia współczesnej wojny dronowej. Rosyjska narracja opiera się na analizach ćwiczeń NATO, w których uczestniczyli żołnierze z Ukrainy odgrywający rolę przeciwnika.
Rosjanie podkreślają przewagę swojej armii w zakresie systemów bezzałogowych i antydronowych, mimo że ustępują NATO w dziedzinie sił powietrznych i morskich. Szczególnie w centrum uwagi znalazł się artykuł opublikowany w niemieckiej gazecie „Die Welt”, zawierający komentarze ukraińskich żołnierzy z 1. Korpusu Gwardii Narodowej „Azow”, którzy brali udział w manewrach Aurora 2026 w Szwecji jako OPFOR, czyli siły przeciwnika.
Podczas ćwiczeń, ukraińskie drony okazały się tak skuteczne, że wielu epizodów nie udało się zrealizować, co zaskoczyło natowskich dowódców. Zamiast efektywnych środków przeciwdziałania, zastosowano jedynie organizacyjne rozwiązania, jak „przerwy kawowe” czy wyznaczanie stref wolnych od dronów. W miejscach bez ograniczeń Ukraińcy skutecznie neutralizowali wozy opancerzone i inny ruch wojskowy.
Rosyjskie media z przekąsem cytują reakcje uczestników, opisując, jak „żołnierze NATO byli przygnębieni i zaskoczeni” oraz jak „fikcyjne przerwy na kawę” były konieczne, aby żołnierze mogli odpocząć. Podkreślano też, że dla Ukraińców ćwiczenia były odpoczynkiem od intensywnej rzeczywistości wojennej, co stanowiło także zaskoczenie kulturowe.
Kluczowym wnioskiem rosyjskiej propagandy jest teza, że współczesne zachodnie siły zbrojne nie są przygotowane na konflikt na dużą skalę, co zdaniem jednego z żołnierzy „Azowa”, posługującego się kryptonimem Alex, czyni je niezdolnymi do skutecznej obrony w aktualnych warunkach wojennych.
Rosjanie mimo wszystko przyznają, że artykuł „Die Welt” zawiera także wnioskowe elementy, które wskazują na próby adaptacji niemieckich sił zbrojnych do epoki wszechobecnych systemów bezzałogowych. Podkreśla się potrzebę dostosowania Bundeswehry i niemieckiego społeczeństwa do współczesnych wymogów bojowych, co ma obejmować gotowość na 60-90 dni intensywnych działań wojennych.
Wnioski takie budzą niepokój rosyjskich władz, ponieważ podobne analizy pojawiają się także w innych krajach NATO. Kremlowska propaganda, choć krytykuje NATO, przedrukowuje informacje niekorzystne dla swej narracji, jak te o działaniach podejmowanych przez Zachód w celu poprawy obronności. To złożenie obrazujące napięcia i intensywne próby wpływania na międzynarodową percepcję przez manipulację informacjami.








Dodaj komentarz