Nowy Klub Parlamentarny Mateusza Morawieckiego a Reakcja PiS

W poniedziałek na antenie TOK FM, Karski omówił postępowania wobec polityków związanych z nowo utworzonym klubem parlamentarnym Rozwój Plus, założonym niedawno przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Przedstawiciel partii PiS zaznaczył, że po posiedzeniu Komitetu Politycznego partii podjęto decyzję o indywidualnym rozpatrywaniu każdego przypadku. Zrezygnowano z podejścia zbiorowej odpowiedzialności wobec osób związanych z nowym ugrupowaniem.

Karski wyjaśnił, że kluczowe dla decyzji dyscyplinarnych będzie przyłączenie się do Rozwoju Plus, a kontaktował się już z parlamentarzystami nowego klubu, aby zapytać o ich status w partii PiS. Według jego relacji, niektórzy nadal uważają się za członków PiS, podczas gdy inni uznali, że już do niej nie należą, jednak nie ujawniono nazwisk.

Rzecznik dyscyplinarny odniósł się również do sytuacji europosłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, podkreślając, że ich status wciąż jest analizowany przez władze partii, podobnie jak sytuacja innych polityków powiązanych z rozłamem w PiS.

Na zakończenie rozmowy, Karski wyraził opinię, że decyzja byłego premiera o odejściu nie osłabi ugrupowania PiS, lecz wręcz przeciwnie, pozwoli na odzyskanie wyższego poparcia społecznego. „PiS uwolnione od Mateusza Morawieckiego niczym spławik wyskoczy do góry w sondażach. Będziemy mieć 36 proc., a może nawet więcej” – argumentował.

W piątek prezes PiS, Jarosław Kaczyński, ogłosił, że Morawiecki wraz z grupą posłów zrezygnowali z członkostwa w partii po tym, jak nie podpisali deklaracji o nienależeniu do żadnych stowarzyszeń. Termin składania takich deklaracji minął 23 lipca. Kaczyński oznajmił, że to w pewnym sensie zakończyło sprawę.

Mateusz Morawiecki poinformował w środę na konferencji prasowej o utworzeniu nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus, którego skład stanowi czterdziestu posłów i jeden senator.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*