Po wysłaniu alertu RCB z linkiem do rządowego „Poradnika bezpieczeństwa” wielu użytkowników napotkało trudności z dostępem do strony. Rzecznik Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wskazała, że duża liczba użytkowników próbujących jednocześnie otworzyć stronę spowodowała jej chwilową niedostępność. Odnotowano aż 150 tys. pobrań w ciągu minuty.
Według zapewnień przedstawicieli RCB nie miała miejsca żadna awaria techniczna czy atak na serwery. Przeciążenie było wyłącznie wynikiem ogromnego zainteresowania społeczeństwa. Centralny Ośrodek Informatyki działa obecnie nad zwiększeniem przepustowości, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
„Poradnik bezpieczeństwa” został udostępniony nie tylko przez SMS, ale także wcześniej w wersji papierowej oraz w aplikacji mObywatel. Szef MSWiA, Marcin Kierwiński, zaznaczył, że decyzja o wysłaniu poradnika w formie alertu RCB była świadomym krokiem, mającym na celu lepsze poinformowanie obywateli. W Sejmie wyraził zadowolenie z dużego zainteresowania tą inicjatywą.
Wysłanie alertu nastąpiło po krytyce rządu związanej z reakcją na incydent z udziałem rosyjskiej rakiety manewrującej, która naruszyła polską przestrzeń powietrzną. Mieszkańcy regionu nie otrzymali wówczas dalszych instrukcji poprzez media czy alerty RCB, co wywołało niepokój społeczny. Kierwiński i premier Donald Tusk zapowiedzieli, że teraz RCB będzie informować o odwołaniu alarmów, co ma na celu uspokojenie społeczeństwa i poprawę komunikacji w sytuacjach kryzysowych.
Kierwiński, tłumacząc zasady postępowania w sytuacjach alarmowych, wskazał, że w przypadku sygnałów alarmowych należy oczekiwać dalszych komunikatów od służb oraz starać się przebywać w miejscach bez okien do czasu ich otrzymania. To działanie ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa i spokoju publicznego w sytuacjach zagrożenia.








Dodaj komentarz